Moda i design od początku mają ze sobą niezwykły romans. Przenikają się ze sobą na różnych płaszczyznach, towarzyszą we wszystkich stylach. Raz są przepełnione miłością, innym razem robi się troszkę dramatycznie. Czasem to moda czerpie z designu, innym razem jest odwrotnie. Na pokazach mody ikony designu zmieniają się w ubrania noszone na anorektycznych modelkach. Podobne motywy, kolory, formy czy grafiki. Trendsetterzy bacznie obserwują to co dzieje się w świecie, aby później dać inspirację dla projektantów mody i produktu. Sezon wiosna / lato 2010 to dowód jak cienka jest granica między tymi dwoma światami.
Piet Mondrian zawsze inspirował cały świat. Jego słynna kompozycja z żółtym, niebieskim i czerwonym od samego początku była inspiracją dla projektantów. Rietveld odrazu stworzył na wzór obrazu, krzesło Red Blue Chair. W tym roku dzieło było inspiracją dla designerskiego duetu Boymów, którzy stworzyli serię mebli oraz dla projektanta mody Castelbajaca.
Marc Sadler zaprojektował lampę, która wygląda jakby przeszła przez niszczarkę papieru. Plecione pasy z włókna szklanego dają niesamowite efekty świetlne. Zakrywają tylko tyle ile muszą, czyli żarówkę. Tak samo jest w sukience Herva Legera, która została spięta z kilkudziesięciu pasków.
Plecionki są niezwykle modne. Im bardziej skomplikowane tym lepiej. Richard Liddle zaprojektował krzesło z odzyskanego tworzywa sztucznego. Ręcznie wyplecione siedzisko Leg niesamowicie przypomina sukienkę Haute Couture Gaultiera. Jeden z najbardziej znanych projektantów Marcel Wanders powalił na nogi swym krzesłem Knotted. Muzeum MOMA w roku kiedy trafił do produkcji, już wystawiła krzesło w stałej ekspozycji. Gdy spojrzymy się na dzieło, nie ciężko Nam się domyślić skąd inspirował się Yohji Yamamoto przy swojej kolekcji wiosna / lato 2010.
Wycinanki są niezwykle modne od kilku sezonów, jednak coraz częściej zaczynają nabierać nowe formy. Louise Campbell zrobiła furorę swoich fotelem Prince. Siedzisko wygląda jak olbrzymia ludowa wycinanka, która została wykonana z filcu i umieszczona na stalowych nogach. Gdzieniegdzie są dziury, łączenia oraz lustrzane odbicia, taka sama jest wełniana sukienka Juliena Macdonalda.