W kobiecych szafach z zasady jest zbyt dużo ubrań. Co prawda, żadna kobieta do tego nie przyzna się, a przy każdej okazji usłyszycie standardowe „nie mam się w co ubrać”. Kupujemy dużo niepotrzebnych rzeczy. Jak twierdzą specjaliści, to kupowanie „emocjonalne”. Wychodzimy na zakupy, kiedy mamy zły dzień, w pracy nie poszło, ktoś nas zdenerwował, wtedy na wszystko najlepszym sposobem i receptą jest nowy ciuch.

Czy to źle? Na pewno nie dla marek modowych. Pojawił się jednak nowy trend na minimalizację zasobów w naszych szafach. Trzeba cały proces przeprowadzić racjonalnie, ponieważ w zależności od preferowanego stylu, są ubrania, które po prostu musimy mieć. Must have!!!

Projektanci wyszli naprzeciw nowemu trendowi i zdefiniowali zawartość szaf, które spełnią wszystkie nasze potrzeby, w zależności od modowych upodobań. To funkcjonalne ubrania, które są ponadczasowe, eleganckie i minimalistyczne. Moda na nie szybko nie przeminie, a w związku z tym nie będzie potrzeby zastępować ich kolejnymi egzemplarzami.

Obejrzyjcie w galerii przykłady szaf. Czy rzuca Wam się w oczy to, że z zasady są one otwarte? Może to sposób na nie zapełnianie przestrzeni zbędnymi ubraniami, tylko wyselekcjonowanymi, przemyślanymi ubraniami…