Zakochanie to druga po więzi emocjonalnej z rodzicami silna lekcja miłości. Wiąże się z nią potrzeba bezpieczeństwa i fascynacji drugą osobą. Jest fazą w rozwoju człowieka. Na początku objawia się wielkimi i silnymi przeżyciami, wzruszeniami. Okazuje się, że miłości towarzyszą dwie drogi odbierania siebie nawzajem. Jedna pokazuje nam atrakcyjność wybranej osoby, druga natomiast odpowiada za odczuwanie przywiązania. Tak naprawdę wszystko rozgrywa się w naszym mózg – pociąg do drugiej osoby  powoduje wydzielanie w nim hormonu zakochania. To wszystko działa na zasadzie amfetaminy. Wokół nas krążą endorfiny do których bardzo szybko się przyzwyczajamy. Często to przyzwyczajenie powoduje niechęć rozstania. Zazwyczaj nie pozwalają nam też myśleć racjonalnie.

Jesteśmy radośni i pełni wiary w to, że w końcu się uda. Serducha biją nam szybciej niż kiedykolwiek. Planujemy, kokietujemy i flirtujemy. A przede wszystkim idealizujemy wybraną osobę. Najbardziej niebezpieczne jest chyba przywiązanie, świadomość, że druga osoba rozumie nas najbardziej na świecie. Dlaczego niebezpieczne? Ponieważ w momencie gdy pozostajemy sami nie umiemy sobie z tą naszą samotnością radzić. Oczywiście zależy to od naszego charakteru. Jednak dla większości rozstania są bardzo silnym i negatywnym odczuciem. Często powodują depresje, stany załamania emocjonalnego. Szukanie winy w sobie i utratę poczucia własnej wartości. Nie powinniśmy jednak zakładać najgorszego. W końcu czy jest coś przyjemniejszego niż stan miłosnego uniesienia?

Tak o staniu zakochania pisze Saint-Exupery w swojej książce pt. „Ziemia, planeta ludzi”:

„Nadchodzi dzień, kiedy w dziewczynie budzi się kobieta. Marzy, by wreszcie postawić komuś piątkę. Ta piątka leży na sercu. Wtedy właśnie zjawia się jakiś głupiec. Po raz pierwszy przenikliwe oczy mylą się i stroją przybysza w piękne piórka. Jeśli głupiec mówi wiersze, dziewczyna ma go za poetę. Sądzi, że ma on zrozumienie dla szpar w podłodze, że lubi mangusty, że pochlebia mu ufność żmii, która pod stołem, koło jego nóg, się kołysze. I oddaje serce, które jest zdziczałym sadem temu, kto lubi tylko strzyżone parki. I głupiec bierze księżniczkę w niewolę.”