Każdy z nas niezależnie od wieku, czy płci jest zachwycony fenomenem latania. Sama nie jestem w stanie pojąć tej niesamowitej fizyki, która sprawia, że samolot potrafi się oderwać od ziemi i z trzystoma pasażerami, unieść w powietrzu. Jeśli zawsze chcieliście spróbować swoich sił za sterami samolotu to właśnie symulator lotów Microsoftu daje wam taką możliwość. Jest to jeden z najbardziej zaawansowanych symulatorów, dzięki któremu nasze dziecięce marzenia stają się realne. Co więcej bardzo wiele osób zaczyna być od niego uzależnionych. Najlepszym przykładem jest Michał Wiśniewski, który na specjalny sprzęt ''lotniczy'' wydaje bardzo dużo pieniędzy. Jednak jestem w stanie go zrozumieć, gdyż naprawdę warto. Symulatory lotów Microsoftu przede wszystkim odznaczają się dużą realistką odwzorowanych terenów jak i wykonywaniem takich samych czynności jak podczas normalnego lotu. Prawdziwy przełom nastąpił w 2003 roku kiedy ukazała się wersja ''Century of Flight'', a wraz z nią cała masa dodatków, dzięki którym mogliśmy się sprawdzić w najróżniejszych warunkach. W 2006 roku ukazał się Microsoft Flight Simulator X, który z kolei wprowadził prawdziwą rewolucję jeśli chodzi o grafikę oraz szczegółowość. Naprawdę latanie nad wyspami karaibskim to sama przyjemność, a widoki są takie, że najchętniej to byśmy weszli do monitora... Osobiście sama jestem wielką fanką symulatorów lotów i uważam, że jest to świetne lekarstwo na wszelkie stresy związane z życiem dnia codziennego. Jednak to co mnie smuci to fakt, że chociaż minęły aż dwa lata od premiery, ''X-a'' to wciąż jest do niego bardzo mało dodatków, pozwalających na większe poszerzenie naszych możliwości kariery. Jednak miejmy nadzieję, że już niedługo coś nowego ukaże się na rynku...