21 letnia Mica Levi o scenicznym pseudo Micachu to ostatnio zdecydowanie jedno z największych muzycznych odkryć. Muzyka jaką proponuje młoda Brytyjka, ze względu na jej zamiłowanie do tworzenia dziwnych instrumentów z których wydobywa oryginalne dźwięki zwana jest śmieciowym popem.
Warto dodać, że młoda artystka jest klasycznie wykształconym muzykiem i z powodzeniem łączy miksowanie w klubach z pisaniem partytur dla Filharmonii w Londynie.
To co przede wszystkim wyróżnia Micachu spośród artystów obecnych na współczesnej scenie to niezwykle świeże i dalekie od wszelkich utartych schematów podejście do muzyki popowej. Zaskakujące pomysł, odwaga i brawura dźwięków dostarczają niesamowitych doznań każdemu otwartemu na muzyczne eksperymenty słuchaczowi. Jednocześnie, jak na muzykę popową przystało, utwory są niezwykle rytmiczne i łatwo wpadają w ucho.

Wyczyny Micachu nie dają się opisać, aby zrozumieć trzeba posłuchać jej muzyki osobiście. W tym roku artystka wydała album pt. „Jewellery”, przez krytyków na całym świecie okrzyknięty najlepszym debiutem ostatnich lat. Producentem albumu jest sam Mathew Herbert którego wpływ w przypadku niektórych aranżacji słychać bardzo wyraźnie.

Micachu na żywo można było posłuchać w trakcie tegorocznego OFF Festiwalu w Mysłowicach. Zgodnie z założeniami Artura Rojka, twórcy tej imprezy, na scenach mieli pojawić się czołowi artyści współczesnej muzyki alternatywnej. Nie mogło zatem zbraknąć wśród nich oryginalnego występu młodej Brytyjki. Miejmy nadzieję, że polska publiczność przypadła jaj do gustu i będzie częściej zaglądać do kraju nad Wisłą