Odkładanie decyzji o samodzielnym życiu jest obecnie bardzo powszechne. Większość młodych ludzi wchodzących w dorosłość częściej woli pozostać w domu niż się usamodzielnić. Wysokie koszty wynajęcia mieszkania i utrzymania, odstraszają. Pozostając w domu rodzinnym opłaty związane z utrzymaniem zwykle ponoszą seniorzy.

Taki styl życia ma jednak swoje wady. Okazało się, że mężczyźni, którzy po ukończeniu 20 roku życia, nadal mieszkają z rodzicami, są bardziej agresywni niż ich rówieśnicy, którzy prowadzą niezależne życie. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że panowie ci mają mniej obowiązków, a zarazem więcej swoich zarobków mogą wydawać na alkohol, który sprzyja agresji.
Badania wykazały również, że mężczyźni ci są bardziej skłonni do innych hedonistycznych a zarazem aspołecznych zachowań, jak niebezpieczne picie alkoholu, nadużywanie narkotyków, czy ryzykowne zachowania seksualne.
Jak twierdzi prowadzący badania prof. Jeremy Coid, można to tłumaczyć tym, że panowie ci nie mają na głowie żadnych obowiązków związanych np. z utrzymaniem mieszkania i dzieci oraz dopasowaniem się do życiowej partnerki.

Ponadto, młodzi mężczyźni pozostający w rodzinnym gnieździe częściej uzyskują finansowe wsparcie od rodziców. Jak wykazali badacze, dochody tej grupy były podobne do zarobków mężczyzn, którzy wyszli z domu i wzięli na siebie odpowiedzialność za swoje życie. Mają oni więcej pieniędzy do dyspozycji i mogą więcej wydawać np. na alkohol, co częściowo tłumaczy dlaczego częściej mają problemy z nadużywaniem go, podsumowują naukowcy.