Asus nie zamierza zasypiać gruszek w popiele i nadal kontynuuję swoja strategię podboju rynku tanich tabletów poprzez oferowanie klientom w każdym z jego segmentów swego produktu w naprawdę dobrej cenie. Na początku tego roku premierę miał 7 calowy model, który „wyceniono” na 150$ (konkurencja z Chin poczuła zapewne oddech potentata na plecach), a teraz na rynki wchodzi MeMo Pad (skrót od „My Mobile. My Moment) - tablet 10 cali, który można będzie nabyć z około 300$ (w tej chwili nie jest to możliwe poza rynkami azjatyckimi).

Oczywiście, jeśli coś jest tanie, to raczej nie będzie zbyt…, powiedzmy, wyrafinowane. Nie oznacza to jednak, że produkt Asusa to jakiś bubel. Raczej po prostu tablet o bardzo przeciętnych parametrach technicznych, który jednakże, jeśli mamy zamiar używać go głównie do surfowania po sieci oraz oglądania filmów, w zupełności nam wystarczy. Zresztą MeMo Pad i tak jest pod tym względem o  niebo lepszy od swoje siedmiocalowego odpowiednika.

Cóż więc znajdziemy pod obudową tego tabletu?  Przede wszystkim, czterordzeniowy procesor o taktowaniu 1,2 GHz NVIDIA® Tegra® 3 T30L, który absolutnie wystarcza do szybkiej oraz płynnej obsługi zainstalowanego na tablecie systemu operacyjnego, mianowicie Android 4.1 Jelly Bean. Jakkolwiek jeśli uruchomimy na nim kilka procesów na raz, może się zdarzyć, że będzie się trochę „przycinał”.
z niego w podstawowym zakresie (oglądanie filmów, przeglądanie stron internetowych, itp.).

Rozdzielczość ekranu nie jest może zbyt imponująca, bo 1280 x 800 pikseli, zwłaszcza w porównaniu z tym, co oferuje np. Pentagram Quadra (tablety 10 cali), raczej nikogo nie olśni,  ale w zupełności wystarczy dla osób, które zamierzają korzystać z niego w podstawowym zakresie (oglądanie filmów, przeglądanie stron internetowych, itp.).

W MeMo Pad poza tym znajdziemy tak przydatne moduły i funkcje jak karta Wi-Fi, Bluetooth, GPS czy gniazdo na słuchawki.  Jakkolwiek obecnie to standard w większości produkowanych tabletów, więc nikomu to nie zaimponuje, może poza osobami, które nabyły sprzęt jakiegoś nieznanego producenta i przeżyły przykrą niespodziankę dowiadując się, dlaczego zapłaciły taka mało, za tak „doskonały” tablet…
Asus nie poskąpił także preinstalowanych aplikacji w swoim nowym produkcie, dlatego jego szczęśliwy nabywca nie będzie musiał się kłopotać ściąganiem choćby WebStorage Office, BuddyBuzz, czy App Locker. Zainteresowani wiedząc do czego one służą, mogą mu poczytać to za plus.

Podsumowując, tablet 10 cali MeMo Pad Asusa to sprzęt przyzwoitej jakości, ale nie dla osób oczekujących od swojego komputera czegoś ponadto, niż tylko możliwości odtwarzania filmów.