Polacy są niezwykle przewrażliwieni na punkcie nieszczęścia, które może ich spotkać, w razie nieprzestrzegania utartych od pokoleń zasad. Matury są szczególnie „najeżone” różnego rodzaju przesądami. Do najpopularniejszych z nich zalicza się obowiązek założenia na egzamin czerwonej bielizny oraz otrzymanie kopniaka na szczęście. O czym jeszcze nie powinien zapomnieć żaden maturzysta?

Pożyczone = szczęśliwe
Większość maturzystów wie, że na maturze trzeba mieć ze sobą coś pożyczonego. Najczęściej jest to pióro lub długopis od osoby, która wraz z nim może pożyczyć nam trochę mądrości. Nie musimy jednak ograniczać się tylko do tych przedmiotów. Dziewczyny mogą pożyczać biżuterię od mamy, a chłopcy ojcowski krawat. Do niedawana towarzyszyły nam także figurki słoników z podniesioną trąbą i pluszowe maskotki. Niestety obecnie nie są one mile widziane przez maturalną komisję.

Czerwony = symbol życia
Po zdanej maturze życie z pewnością będzie lepsze, a zdamy ją pod warunkiem założenia na egzamin czegoś czerwonego. Przesąd ten dotyczy głównie pań.
- Maturalny uniform opiera się zazwyczaj na trzech kolorach, odpowiednich dla oficjalnych spotkań i wystąpień – bieli, czerni i granacie. Niezależnie od tego, czy maturzystka włoży na siebie sukienkę, kostium, czy koszulę i spódnicę, rzeczy te nie powinny mieć intensywnych, rozpraszających uwagę barw. Dlatego też utarło się, że zakładany na szczęście czerwony dodatek, skrywamy pod ubraniem – wyjaśnia stylistka Every Nature Dorota Sikorska.
Czerwony powinien być zwłaszcza dół naszej bielizny. Dodatkowe szczęście przynoszą umieszczone na niej koronki.

Kopniak = pobudzenie 
Gdy ktoś nas atakuje stajemy się czujni i pobudzeni do działania. Rozdawane przez najbliższych kopniaki mają wywołać nasze umysłowe pobudzenie i gotowość do intelektualnej walki z komisją egzaminacyjną.
Włosy = mądrość
To przesąd o którym nie należy zapominać. Zwłaszcza maturzystki, które chcą w dniu egzaminu atrakcyjnie wyglądać i w tym celu umówiły się przed matura na wizytę u fryzjera, powinny wziąć go sobie do serca. Nie należy ścinać włosów, które zapuszczaliśmy w momencie nauki. Włosy pochłonęły bowiem nadmiar naszej wiedzy i z tego względu ich obcięcie może pozbawić nas szansy zdania egzaminu.

Książka pod poduszką = wiedza
Nieważne czy nie zmrużymy przez to oka, czy też obudzimy się z bólem karku, książka pod poduszką jest niezbędna. Dzięki temu, zawarta w niej wiedza przeniknie do naszego umysłu w czasie snu, co zapewni nam powodzenie na egzaminie.

Dziękowanie = nieszczęście
Nawet jeśli zostaniemy uznani za gbura, pod żadnym pozorem nie możemy nikomu dziękować, za słowa powodzenia i szczęścia. Podziękujemy jak zdamy, przed egzaminem musimy „trzymać buzię na kłódkę”.

Przesądów maturalnych jest znacznie więcej. Jednak aby całkowicie nie zestresować tegorocznych abiturientów, poprzestaniemy jedynie na kilku wskazanych.
Zbliża się majowy weekend. Jest to co prawda „ostatni dzwonek na naukę” jednak właśnie ze względu na to, nie należy się przemęczać. Jak najbardziej wskazany jest długi spacer na świeżym powietrzu.  Maturzystki, dla których najlepszą receptą na streszakupy, zapraszamy do odwiedzenia Salonu Firmowego Every Nature.

Jeśli jeszcze nie wiesz czym oprócz wiedzy olśnić w najbliższy poniedziałek Komisję Egzaminacyjną, skorzystaj z wiosenno – letniej propozycji od Every Nature. W najnowszej kolekcji „African Dream” znajdziesz eleganckie białe koszule, dopasowane marynarki i szerokie spodnie z wysokim stanem – doskonałe do skompletowania „maturalnego mundurka”. Wszystkie tegoroczne maturzystki, które w najbliższych dniach odwiedzą Salon Firmowy marki, otrzymają w prezencie koronkowe, czerwone stringi.
Zapraszamy do Centrum Handlowego Nowy Polros przy ul. Tuszyńskiej 72/74 w Rzgowie (Stoisko F62).