14 tys. turystów będzie latać co roku w kosmos w 2021 roku, przynosząc operatorom ponad 700 mln dolarów dochodu - pisze w poniedziałek dziennik "International Herald Tribune", opierając się na szacunkach firmy badań rynkowych Futron.

Według analityków, na całym świecie istnieje już kilkadziesiąt kosmicznych biur turystycznych w różnym stopniu rozwoju, oferujących podróże od krótkiej wyprawy na skraj ziemskiej atmosfery po dłuższy pobyt w hotelu w stanie nieważkości.

Wśród czołowych nazwisk startujących w wyścigu o kosmicznych klientów są brytyjski miliarder Richard Branson czy założyciel Amazon.com Jeff Bezos, ale na laurach nie spoczywa także zachodnioeuropejski koncern aerokosmiczny EADS.

Najbardziej zaawansowana w realizacji swoich planów jest na razie firma Bransona Virgin Galactic. Już w przyszłym roku mają się zacząć loty próbne w jej sześcioosobowym samolocie kosmicznym, który ma kosztować ponad 100 mln dolarów. Firma twierdzi, że otrzymała już od ok. 200 przyszłych turystów kosmicznych z 30 państw zaliczki na lot w łącznej wysokości 24 mln USD.

Za 200 tys. dolarów klienci Virgin Galactic będą mieć zagwarantowane czterodniowe szkolenie, a następnie trzygodzinny lot obejmujący pięć minut w stanie nieważkości na wysokości 110 km. Jak zapewnia organizator, pasażerowie będą mogli stamtąd zobaczyć powierzchnię Ziemi w promieniu 1600 km oraz błękitną warstwę atmosfery ziemskiej na czarnym tle kosmosu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsi pasażerowie polecą pod koniec 2009 lub na początku 2010 r.