Marina Łuczenko dzięki Mai Sablewskiej jest coraz częściej w mediach. Odkąd była menedżerką Dody odeszła dla młodszej piosenkarki, jej kariera nabrała tempa. Jednak minus z Mają jest taki, że nie może powstrzymać się od kopiowania gwiazd zachodnich. Piosenka promująca najnowszy album Mariny jest niezwykle podobna do utworów Keshy, szczególnie Tik Tok. Singiel Amerykanki jest obecnie najlepiej sprzedającym się singlem za oceanem. Nie da się nie zauważyć dużego podobieństwa. Nie jest to plagiat, jednak widać wyraźne podobieństwo.
Jakoby tego było za mało teledysk również zaczyna wyglądać bardzo podobnie.
Pierwsze zdjęcia z planu teledysku piosenki Glam Pop zaczynają się również od wanny, jak w przypadku wideo Keshy, Tik Tok. U Mariny zobaczymy również słynny, czarny, prostokątny magnetofon oraz balony które Kesha ma na swoim nagraniu.
W Polsce mamy już dosyć kopiowania stylów od innych. Czy w końcu nie ma kreatywnych ludzi w 40 milionowym kraju?

Co Wy sądzicie o kreowaniu takiego wizerunku wzorowanego na zagranicznych artystów? Czy nie jesteście już zmęczeni tym déjà vu?