Michelle Williams wcieliła się w rolę Marilyn Monroe w filmie Simona Curtisa „My week with Marilyn”- przedstawiającego kilka dni z życia jednej z największych ikon kina.

Akcja filmu rozgrywa się w Anglii, w 1956 roku  podczas kręcenia filmu Laurence’a Oliviera, „Książę i aktoreczka”.  Monroe, grająca w tym filmie jest świeżo po ślubie z pisarzem Arthurem Millerem. Kiedy mąż Marilyn wyjeżdża z Anglii, aktorka spędza czas z Colinem Clarkiem, który przedstawia jej jak wygląda życie w Wielkiej Brytanii, z dala od błysku hollywoodzkich fleszy.  Film „My week with Marilyn” powstał w oparciu wspomnienia Colina Clarka z tych wspólnie spędzonych z gwiazdą chwil.

Oglądając film „ My week with Marilyn” mamy okazję zobaczyć jak wyglądało życie ikony Hollywoodu. Gwiazda słynie z niezwykłego stylu, talentu i seksapilu, który inspiruje do dziś. Michelle Williams wcielając się w tą rolę pokazała drugą, mniej znaną wszystkim twarz Marilyn, zmagającej się z wewnętrznymi demonami i smutkiem tłumionym pigułkami. Jak wiemy, sześć lat później Marilyn zmarła po przedawkowaniu środków nasennych, choć do dziś okoliczności jej śmierci nie zostały do końca wyjaśnione.

Marylin Monroe dziś kojarzona jest z efektownymi kreacjami, bogatą biżuterią, zawsze nienaganną fryzurą i makijażem. Jill Taylor, filmowy kostiumograf  starał się pokazać w filmie jak Marilyn wyglądała na co dzień : - Marilyn miała bardzo subtelny, naturalny sposób ubierania się. Myślę, że swoim stylem wybiegała nieco w przyszłość” – tłumaczy. Gwiazda najbardziej lubiła nosić stroje o prostych, ale jednocześnie nowoczesnych krojach, które podkreślały jej boską figurę. Jednocześnie stroje jakie nosiła na co dzień Marilyn – szara sukienka pod kremowym trenczem i czarne okulary przeciwsłoneczne do dziś nie straciły na aktualności i z powodzeniem mogłyby się znaleźć w szafie każdej kobiety XXI wieku.

Autor: Sophie