Szpilki to  nie odłączny dodatek każdej kreacji. Projektanci uwielbiają wysokie obcasy. Ile razy widziałaś na wybiegu szpilki, które w życiu na pewno by się nie sprawdziły, ale przy wyjątkowej okazji  i owszem. Tymczasem projektanci w swoich kolekcjach na wiosnę-lato 2010 rezygnują z wysokich obcasów. To już nie zapowiedź, to fakt. Francisco Costa i Marc Jacobs ogłosili, że w ich nowych kolekcjach na pewno szpilek zabraknie. Wiele kobiet znanych w kręgu mody pokazuje się w butach na płaskich podeszwach. Nadchodzi sezon na niskim obcasie. Tymczasem jeden z najsłynniejszych projektantów obuwia Manolo Blahnik także, oznajmił, że nie będzie już projektował szpilek. W nadchodzące lato fanki 12 centymetrów pod piętą muszą o nich zapomnieć. Designer podjął tę decyzję i chyba jest z niej zadowolony. Twierdzi, że nigdy więcej szpilek, że ich nie lubi i wystarczająco dużo ich zrobił. Uważa też, że może to nie rozsądne, ale się tym nie przejmuję. Decyzja Blahnika trzeba przyznać jest kontrowersyjna i na pewno oryginalna. Z jednej strony dołączył do fali modowych wyroczni, którzy obcasom mówią „nie!”. Ale z drugiej strony szpilki to jego znak firmowy.

Nie znaczy to na pewno, że szpilki w przyszłym sezonie znikną z półek wszystkich sklepów. Jednak z drugiej strony niebotyczne szpilki, które projektowali designerzy nie były zdrowe dla kobiet. Trend jest na pewno zdrowy dla kobiecych stóp. Chociaż wiemy, że w butach na obcasie wygląda się ładniej, wydłużają sylwetkę, stajemy się bardziej kobiece i sexy. Włożenie, więc od czasu do czasu wysokiego obcasa na pewno nikomu nie zaszkodzi.

Manolo Blahnik zapowiedział, że będzie projektował buty, w których kobiety będą się pięknie poruszać, ale nie kosztem zdrowia. Fanka butów od Blahnika Carrie Bradshow z „Seksu w wielkim mieście” i jej niebotyczne obcasy, czy platformy staną się przeszłością. Nowa kolekcja słynnego szewca inspirowana jest sztuką. Nie wiadomo, czy wszyscy projektanci słowa dotrzymają i powiedzą szpilką „nie”. Jeśli Ci się podoba ten trend będziesz mogła z niego korzystać, a jeśli nie to porostu nic się nie zmieni.