W sobotnim odcinku programu „Mam talent” swoje umiejętności zaprezentowała ostatnia już grupa półfinalistów. Pośród nich znaleźli się kolejno: 8-osobowa grupa taneczna C.T. Group Fresh, drag queen Żaklina, mistrz trików piłkarskich Krzysztof Golonka, niezwykle charyzmatyczna wokalistka Ania Gogola, członkowie grupy akrobatycznej Ocelot – Natalia i Maciej, śpiewający Filipińczyk Alexander Martinez, duet taneczny Molo i Frodo, a także utalentowany akordeonista Marcin Wyrostek.

Trzeba przyznać, że grupa taneczna C.T. Group Fresh tym razem odziana w jednakowe zielone stroje nie wywołała u jury tak silnych emocji, jak podczas pierwszego występu. Ich pokaz został uznany raczej za poprawny i bez szczególnych rewelacji. Pomimo tego jednak z ust Agnieszki Chylińskiej można było usłyszeć, że „Było poczucie humoru, rytmu. Mnie kupiliście!”.
Żaklina, czyli kobieta z niespodzianką okazała się wręcz swego rodzaju pomyłką, czego w swej wypowiedzi nie omieszkał podkreślić sam Kuba Wojewódzki. Podsumowując jej dość tendencyjny i niezbyt udany show powiedział on, że: „Sprofanowałeś moje dzieciństwo i Pszczółkę Maję. To się nadaje do Animal Planet, a nie do TVN-u. Jesteś naszym dużym błędem, mam wyrzuty sumienia. To, co robisz jest zabawne, ale ja jednak wolę ludzi zdolnych”.
Strzałem w dziesiątkę z kolei był występ Krzysztofa Golonki, który zaprezentował publiczności nie tylko pokaźną ilość skomplikowanych piłkarskich trików – w tym również moonwalk w stylu Michaela Jacksona – lecz także zapewnił im sporą dawkę emocji. Jego popisy jury podsumowało słowami: „Bracie, jesteś super! Mógłbyś rozpocząć z Żakliną Euro 2012 w Polsce”, „Jesteś uroczy, fascynujący i skromny”, „Jestem za Tobą!”.

I tak oto o ile poprzedni występ można było uznać za strzał w dziesiątkę, o tyle kolejny, tym razem w wykonaniu Ani Gogoli, był niekwestionowanym gwóździem programu! Albowiem dziewczyna swoim nietuzinkowym głosem, charyzmą, a także niezwykłą metamorfozą od czasu castingów zahipnotyzowała nie tylko publiczność w studiu, ale i całe jury. Agnieszka Chylińska ucałowała jej nawet stopy, a Kuba Wojewódzki żartobliwie zaoferował, że może jej ucałować także pośladki. Niestety ku zaskoczeniu wszystkich, w trakcie ogłaszania wyników okazało się, że Ania Gogola poniosła porażkę i nie zobaczymy jej w finale. Swojego oburzenia tym faktem nie kryło jury, a w szczególności Kuba Wojewódzki, który oskarżył Polaków o nader kiepski gust.

Do finału w poprzednią sobotę dostali się: Marcin Wyrostek, którego występ przewodniczący jury skomentował następująco: „Marcin, jesteś jedynym wyrostkiem, którego nie będziemy wycinać z tego programu. Bach! – I jesteś w finale!”, a także Filipińczyk Alexander Martinez, który odśpiewał niełatwy utwór Andrei Bocelli’ego – „Time to say goodbye”. Ocenę tego, czy tego rodzaju wynik jest słuszny jak zwykle pozostawiam wam...