Mała, czarna kreska jest tak samo modna jak mała, czarna sukienka. Co jakiś czas zmienia swój charakter, raz modna jest w postaci cieniutkiej linii, innym razem wolimy ją jak jest grubsza i dłuższa. Eyelinery znów powróciły do łask!

Czarne, kreski na powiekach zaczęły się od Kleopatry, której cechą charakterystyczną były mocno podkreślone oczy. Kobiety na jakiś czas zapomniały o nich i dopiero znów stały się modne w latach dwudziestych ubiegłego wieku.
Dobrze narysowana kreska pełni o wiele więcej funkcji niż tylko estetyczne. Kobiety szybko odkryły, że nie tylko powiększają oczy, zagęszczają rzęsy, ale nadają seksapilu.
Twiggy, Brigitte Bardot, Marilyn Monroe nie wychodziły z domu bez swojej małej, czarnej na oku. W latach 70-tych oprócz kreski nad okiem, również stosowano ją na dolnej powiece. Tak powstały dziś bardzo słynne „smokey eyes”.

Dobrą kreskę jest bardzo łatwy uzyskać. Po pierwsze trzeba dobrać eyeliner do makijażu jaki chcemy mieć. Możemy wybrać bardzo cieniutki, który idealne jest do pracy czy szkoły. Malujemy wąską linię tylko nad górą powieką. W ten sposób nasze rzęsy wydadzą się dłuższe i gęstsze.
Podczas malowania linii nie naciągaj powieki, przymknij ją.
Na wieczór proponujemy bardziej podkreślone oczy. Najpierw nałóżmy cienie, pastelowe, które będą kontrastowały z czarną kreską, bądź ciemnoszare. Malujemy kontur cienką kreską, a potem starannie wypełniamy go. Jeżeli drżą nam dłonie, siądźmy przy stole i połóżmy na nim łokcie