Makijaże na sezon wiosenno-letni zazwyczaj są bardzo kolorowe, wyraźne, radosne. W zeszłym roku mieliśmy prawdziwą eksplozję barw. Różowe brwi, zielone cienie oraz pomarańczowa szminka to standard. Ten rok będzie o wiele spokojniejszy. Bez żadnych szaleństw, tylko bardzo minimalistycznie.
Najmodniejsze są kolory, które zlewają się ze skórą. Róż, szminka czy lakier do paznokci styliści głównie wybierali w tonacji cielistych, beżowych czy lekko brzoskwiniowych. Bardzo ważne jest dobrze dobrana szminka w naturalnych kolorach, lekko podkreślona błyszczykiem.
Róż ma jedynie udawać naturalne refleksy, a nie nakreślać nowych kolorów na skórze. Aby uzyskać tak naturalny makijaż musimy przysiąść do niego dłużej, niż przy mocniejszym. Tak zwany „natural look” pochłania sporo czasu, aby uzyskać zamierzony efekt, aby nie było za dużo, ani za mało.
Bardzo ważną rolę na sezon wiosna / lato 2010 odgrywają paznokcie. Jednak nie w odcieniach krwistej czerwieni, jaskrawego różu czy głębokiej czerni. Najmodnieszy lakier to naturalny, zlewający się ze skórą. Im kolor bardziej podobny do naszej karnacji tym lepiej. Jeżeli zamierzamy się opalać zadbajmy o to, aby w naszej kosmetyczce było jak najwięcej odcieni. Marc Jacobs zażyczył sobie od swojej wizażystki Sophy Robson, aby każda modelka na pokazie Louis Vuitton miała odcień idealnie dopasowany do siebie. Tak więc powstało 55 rożnych kolorów, bowiem każda modelka miała swój lakier.
Co Wy powiecie na beżową modę?