Zastanawialiście się kiedyś nad tym czy magia rzeczywiście istnieje. Nie mam tutaj na myśl i strasznych czarownic latających na miotłach, magiczne różdżki lub kule przepowiadające przyszłość, bo w to chyba nikt nie wierzy.
Niedawno jeden z moich znajomych opowiadał mi o numerologii, o tym ile informacji jest zapisane w naszej dacie urodzenia. Można określić charakter, przyszłość zawodową, a także emocjonalny rozwój i dobór partnerów u danej osoby. Świetna sprawa, pod warunkiem, że się sprawdza.
Istnieją jeszcze magiczne czary i zaklęcia dotyczące miłości. Od wieków mówiono, że kobieta jest w stanie wypowiedzieć takie zaklęcie by zdobyć lub odepchnąć swego kochanka. Liczba takich zaklęć jest naprawdę imponująca.

Większość z tych magicznych zaklęć odbywała się przy pełni księżyca, gdyż jak uważano w tradycjach ludowych, był i jest on patronem zakochanych.
Najlepiej, podobno, udawały się zaklęcia rzucane w majowy lub październikowy piątek, ponieważ opiekę nad tymi miesiącami sprawowała planeta Wenus – opiekunka artystów i zakochanych. Czary rzucano w tajemnicy, ale przy zachowaniu pełnej powagi i skupienia. Najczęstszym sposobem było podanie odpowiedniego posiłku wybranej osobie. I tak miłość z kuchni szybko przeniosła się do alkowy, w której nigdy nie wolno było wstać z łóżka lewą nogą. A kobieta by nie ostudzić żaru namiętności nie powinna przechodzić nad leżącym mężczyzną. W wierzeniach ludowych dopatrywano się zależności w tym, że uprawianie seksu na polu sprzyja urodzajowi.
Większość z uroków miało na celu ochronę zakochanych przed innymi czarami i ingerencjami innych osób. I tak na przykład za najskuteczniejszy sposób uznawano kwiaty z palmy wielkanocnej, które wkładano pod zagłówek łóżka.

Natomiast, gdy chciano się pozbyć ukochanego prano prześcieradło i trzy razy płukano je w tej samej wodzie, a następnie powieszano je bez wyżymania. Wtedy niechciany kochanek znikał, a pamięć o nim spływała jak woda z suszonego prześcieradła.
Drodzy państwo jest także sposób, by znaleźć ukochanego. Wystarczy w tym celu zaopatrzyć się w różową świecę i wyryć na niej opis idealnego, wymarzonego partnera. Na maleńkiej karteczce wypisać swoje imię i owinąć ją wokół wierzbowej gałązki czerwoną, zieloną i białą wstążką, a następnie wszystko razem przykleić miękkim woskiem do świecy. W momencie, gdy świeca będzie się palić należy bardzo intensywnie myśleć o swojej nowej miłości. Następnego dnia rozplątujemy świece i czekamy na pożądane efekty magicznego zaklęcia.
Ciekawe czy poskutkuje. Zatem do dzieła