Apple – w Polsce produkty tej firmy są uznawane za prestiżowe. Pewnie jest tak z powodu cen, które są – trzeba to powiedzieć – dość wysokie. Trzeba jednak przyznać, że sprzęt Apple jest wart swojej ceny. Fakt, inne produkty może i oferują te same funkcje. Może nawet mają lepszy stosunek ceny do jakości. Ale prawdą jest też, że dodają troszkę prestiżu. Tak też się poczułem, gdy otrzymałem paczkę z Macbookiem Pro. Znałem firmę Apple i jej ofertę i nie do końca wiedziałem, czemu te laptopy tak dużo kosztują. Ale teraz chyba już rozumiem filozofię firmy.

Do rzeczy: dane mi było testować najmocniejszą wersję tego Macbooka. Na pokładzie procesor Core 2 Duo taktowany zegarem 2.8 GHz, dysk o pojemności 500 GB i 4 GB RAMu. Do tego aż dwie karty graficzne – GeForce 9400M (najmocniejsza ze zintegrowanych) i 9600M GT (dobra karta dedykowana). Zainstalowany system to MacOSX w najnowszej wersji 10.6. Laptop posiada złącze Ethernet, mini DisplayPort, FireWire, 2xUSB, złącze kart pamięci SD, wyjście na słuchawki i wejście mikrofonowe. Wejście od zasilacza rozwiązano ciekawie: jest prostokątna wtyczka z 4 pinami, trzymana magnetycznie. Jakkolwiek jej nie podepniemy, to zadziała. Ale jest tu też tzw. „plus ujemny” – przy mocniejszym pociągnięciu laptopa wtyczka wypadnie z gniazdka. Za to ten „plus ujemny” spisze się, gdy zahaczymy nogą o kabel zasilający. Nie strącimy ze stołu laptopa a jedynie wypnie się zasilanie.

Jeśli chodzi o wykonanie laptopa, to nie ma tu nic do zarzucenia. Z początku wydawało się, że sprzęt (tak mocny) będzie się grzał, bo nie ma ani jednego otworu wentylacyjnego. Tymczasem… miła niespodzianka. Sprzęt grzał się niezbyt mocno i spokojnie można było trzymać go na kolanach. Obudowa jest w całości ze srebrnego aluminium, ramka wokół matrycy jest czarna. Nad ekranem mamy kamerkę i czujnik oświetlenia. Klawiatura jest podświetlana i jest to wielki plus. Touchpad jest nietypowy jak dla pecetowców. Nie posiada on dwóch przycisków myszki. Kliknięcie główne to po prostu tapnięcie lub wciśnięcie touchpada. Kliknięcie prawym przyciskiem uzyskujemy, gdy tapniemy dwoma palcami obok siebie. Jest to nawet dość intuicyjne i po przesiadce na Windowsowego laptopa próbowałem zachować ten nawyk…

Nieco więcej o samym systemie możecie obejrzeć na filmikach. Dodam tylko, że windowsowcy nie będą mieli problemów ze zmianą platformy. Odbędzie się to bez problemów, a niektóre rozwiązania wydadzą się wygodniejsze, niż pod Windowsem.

Czas na oceny. Design – piątka. Apple wie, jak laptop ma wyglądać. Sprzęt jest dość lekki (odczuwalnie lżejszy w porównaniu do mojego Asusa o podobnej przekątnej). Funkcjonalność – 5. MacOSX to co prawda inna platforma, ale zrobimy tu dokładnie to samo, co na Windowsie. Oczywiście jest masa komercyjnych programów, jak np. Photoshop czy Office, ale i darmowe odpowiedniki się znajdą (byłem miło zaskoczony, że bez problemu znalazłem np. klienta usługi VNC czy klienta FTP). I technologia również na 5.  Krótko: dobry i mocny sprzęt.