ślub 2012


W tym roku wychodzimy za mąż? Nie znamy dobrego wedding plannera? Bez paniki, załatwi to dla nas wyszukiwarka. Na włoskiej stronie internetowej magazynu Elle można zaplanować wirtualnie nasz ślub do ostatniego detalu.

Ślub i wesele. Najpiękniejszy dzień w życiu, wzruszenie, biała suknia, zazdrosny błysk w oczach przyjaciółek, które jeszcze są singielkami. W tym dniu zapominamy o miesiącach gorączkowych przygotowań i stresu, ciesząc się, że to właśnie my jesteśmy królową balu…

Zacznijmy jednak od początku. Właśnie zostałyśmy poproszone o rękę. Data jest ustalona, na palcu lśni brylant a obok naszego łóżka stoi kosz pełen naszych ulubionych kwiatów. My same przemieszczamy się z miejsca na miejsce prawie nie dotykając ziemi, błogo uśmiechnięte. Przez pierwszy tydzień.

Następnie ogarnia nas panika: suknia- makijaż - fryzura – zaproszenia – katering –wesele –kwiaty – podróż poślubna  - suknia…
W wielu krajach, zawodowy wedding planner jest nieodzowną figurą towarzyszacą przyszłej pannie młodej. Zajmuje się on wszystkim, od pomocy w wyborze looku aż do usadzenia daleko od siebie  na weselu, cioci Jasi i cioci Zosi, które nie rozmawiają ze sobą od stanu wojennego.

Do tej pory, jeśli nie znałysmy wedding plannera jak się patrzy, musiałyśmy wszystkim zajmować się same. Teraz zajmie sie tym sprytna wyszukiwarka. Wystarczy wpisać w puste pola czego potrzebujemy i gdzie mieszkamy, a wyszukiwarka zasypie nas adresami sklepów, gdzie możemy się udać, by wybrać entourage dla naszego ślubu “od sukni, aż do książeczki z psalmami”.

Wirtualny wedding planner, nie powinien nas jednak pozbawić przyjemności ogladania kolekcji ślubnych z 2012 roku, podpisanych przez wielkich projektantów. Jak napisał Jean Anouilh “ Ślub to oczywiście suknia, dopiero potem mąż”.  Miłego oglądania.

ślub 2012

ślub 2012

ślub 2012

ślub 2012

ślub 2012

Autor: Izabella Frej