Stach należy do tego rodzaju emocji, których najchętniej chcielibyśmy uniknąć. Jednak są ludzie, u których potrzeba podejmowania ryzyka i przeżywania lęku jest na tyle silna, że są w stanie narazić na niebezpieczeństwo swoje zdrowie i życie.

Rafting, nurkowanie, spadochroniarstwo czy wspinaczka górska to sporty ekstremalne, które cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem również w Polsce. Ale są osoby, które szukają jeszcze większych emocji. Jedną z nich jest Gethin Jones – gospodarz nowego programu Łowcy grozy nadawanego na Discovery Science. Wraz z grupą amatorów ekstremalnych wrażeń, zjawia się wszędzie tam, gdzie szaleją tornada, lawiny, erupcje wulkanów lub śmiertelnie niebezpieczne pioruny. Dlaczego bohaterowie programu świadomie poszukują sytuacji, w których będą odczuwać strach?

Badania przeprowadzone na grupie miłośników sportów ekstremalnych wykazały, że aktywności związane z podejmowaniem ryzyka zwiększają wydzielanie się w organizmie norepinefryny i epinefryny, substancji chemicznych odpowiedzialnych za przeżywanie stanu euforii. Psycholog Anna Białous* tłumaczy: Kiedy pojawia się lęk, szybko wzrasta pobudzenie całego organizmu. Wraz z nim rośnie intensywność przeżywanych emocji. Osoby, które uwielbiają mocne wrażenia, potrafią wykorzystać strach do tego, by podwyższyć poziom swojego pobudzenia, dzięki któremu osiągają stan euforii.  Przeważnie osoby, które decydują się na podjęcie ryzyka mają jego świadomość i posiadają wysoki poziom odpowiednich umiejętności – przeszły wcześniej specjalistyczne kursy. Są przekonani o swoich umiejętnościach radzenia sobie nawet w bardzo niebezpiecznych sytuacjach, stąd nie odczuwają zbyt dużego strachu. Przeżywają raczej satysfakcję i zadowolenie, że zdołali wykonać trudne zadanie. Oczekiwanie, że uda im się zrealizować wyznaczony cel jest także dodatkowym czynnikiem sprzyjającym podejmowaniu niebezpiecznych działań.

Pasjonaci sportów ekstremalnych, z czasem podnoszą poziom ryzyka. Skłonność ta uwidacznia się wraz ze wzrostem ich kompetencji, bowiem warunkiem pojawienia się lęku, a co za tym idzie niezbędnego pobudzenia jest pewien poziom niepewności. Aby wzrosło pobudzenie, poziom odczuwalnego zagrożenia musi wzrosnąć – mówi Anna Białous. Mogłoby się wydawać, że wielbiciele mocnych wrażeń stale narażają własne zdrowie i życie, jednak z ich perspektywy niebezpieczeństwo wcale nie jest tak ogromne. Miłośnicy ekstremalnych emocji będąc świadomymi zagrożenia, mając profesjonalne przygotowanie i poczucie, że potrafią sobie poradzić w trudnej sytuacji, traktują ryzyko, jako element niezbędny do osiągnięcia szczęścia