5 grudnia 1945 r. pięć bombowców typu GRUMMAN TBM AVENGER prowadzonych przez doświadczonych pilotów przy dobrej pogodzie wyleciało z fortu Lauderdale na Florydzie w celu rutynowego patrolu. Nagle dowódca nawiązał łączność z lotniskiem twierdząc, że nie może ustalić pozycji i nie wie gdzie się znajduje. Wierząc, że eskadra znajduje się na wschód od wybrzeży Florydy, oficer lotów w Fort Everglades, rozkazuje lecieć prosto w kierunku słońca. W pewnym momencie jeden z radioamatorów usłyszał meldunek „Ścigają nas!”, „Nie lećcie za nami!”. Wysłany samolot ratowniczy zaginął zaraz po starcie, a poszukiwania sześciu samolotów nie dały rezultatu.

Podobno do tej pory mieszkający na Bahamach abonenci miejscowych firm telekomunikacyjnych odbierają tajemnicze telefony i słyszą coś w rodzaju kilkakrotnie powtórzonego rozkazu, ale nie mogą nawiązać kontaktu z "rozmówcą". 
Cała historia wydarzyła się na obszarze trójkąta Bermudzkiego, który od tamtej pory stał się celem zainteresowań fascynatów zjawisk paranormalnych.  
L.D. Kusche i Jules Metz dogłębnie zbadali tę historię, analizując 500 stron oficjalnego raportu. Wywnioskowali, że był to tragiczny wypadek, jeden z najtragiczniejszych wypadków lotnictwa wojskowego w czasach pokoju, ale spowodowany jak najbardziej naturalnymi przyczynami