Pomimo ostatecznego przypieczętowania decyzji, wokół wyboru producentów odnośnie roli tytułowej, krążą niekończące się spekulacje. Larry Thompson krótko komentuje w  "Today": "Lindsay przeszła bardzo dużo ostatnimi czasy, ale jest niezwykle utalentowaną aktorką i uważam, że należy dać jej szansę. Podczas negocjacji ani razu nie padło pytanie - a co jeśli nie da rady zagrać? My wiemy, że da radę".

"Liz and Dick" - Lindsay Lohan jako Elizabeth Taylor

Ogromną dezaprobatę wyrażają natomiast synowie zmarłej w ubiegłym roku ikony. Michael i Chris Wilding są co najmniej zniesmaczeni faktem, iż role ich matki ma zagrać mocno "doświadczona" przez życie aktorka o niechlubnej przeszłości. Trudno się dziwić biorąc pod uwagę niedawne „występy” młodej gwiazdy. Do swoich "popisów"  Lindsay Lohan może zaliczyć liczne alkoholowo-narkotykowe wybryki i niekończące się konflikty z prawem.

"Liz and Dick" - Lindsay Lohan jako Elizabeth Taylor

Niezależnie od nastrojów towarzyszących przyszłej produkcji, ma ona ruszyć już  4 czerwca tego roku. Lindsay Lohan podchodzi do tematu bardzo entuzjastycznie: "To była nie tylko fantastyczna aktorka ale i niesamowita kobieta. Jestem zaszczycona, że zaproponowano mi tę rolę".

"Liz and Dick" - Lindsay Lohan jako Elizabeth Taylor

No cóż droga Lindsay, czas powrócić na pokład i udowodnić zasadność ofiarowanej dozy zaufania.

Autor: Aleksandra Daniszewska