Legioniści trenują przed meczem z Lechem

Trener Jan Urban po tygodniu ciężkich treningów dał w weekend trochę odpocząć przebywającym na zgrupowaniu w niemieckim Hennef piłkarzom Legii. Sobotnie popołudnie i niedzielny poranek legioniści mieli wolne. Nie oznacza to jednak, że odpoczywali w tym czasie całkowicie od piłki nożnej. Przeciwnie – ostro trenowali przed zbliżającym się wielkimi krokami meczem z Lechem Poznań w FIFA09.

Najwięcej zacięcia przy konsolach wykazują Ariel Borysiuk, Maciek Rybus, Tomasz Jarzębowski, Miroslav Radovic i Jakub Rzeźniczak. Tego ostatniego koledzy wybrali kapitanem wirtualnej jedenastki Legii na spotkanie z „Kolejorzem”, które zostanie rozegrane już w przyszłą sobotę, 21 lutego. 

Emocje towarzyszące rywalizacji przed monitorem często są podobne do tych na normalnym boisku. Są nerwy, napięcie, radość, smutek… Czasami zdarza się mocniejsze słowo. Żadnej litości dla kolegów w rywalizacji w FIFA09 nie ma „Rado”, który w Hennef nie znalazł jeszcze równego sobie. –Zapraszam! Dawaj, słaby jesteś. Walnę cię piątką! – zapowiada kolejnym rywalom przed meczem i co gorsza dla przeciwnika często wciela te zapowiedzi w życie.

Ci, których aż tak bardzo nie kręci wirtualna piłka, śledzili w weekend za pośrednictwem telewizji satelitarnej wydarzenia na boiskach Niemiec, Hiszpanii i Anglii. 

W niedzielę popołudniu sztab szkoleniowy miał dla swoich podopiecznych niespodziankę – wyjazd na mecz 1.Bundesligi Borussia Dortmund – Energie Cottbus. Na Signal Iduna Park legioniści nie obejrzeli zbyt porywającego widowiska. Mecz zakończył się remisem 1:1. Piłkarze ze stolicy najbardziej żałowali jednak, że nie mogli zobaczyć w akcji Polaków – Jakuba Błaszczykowskiego (BVB) i Mariusza Kukiełki (Energie), którzy są leczą urazy i nie znaleźli się w kadrach swoich zespołów na ten mecz.