Od kiedy H&M wypuściła krótkie, tajemnicze, czarno-białe filmy na temat swoich przyszłych kolekcji, spekulacjom nie było końca. Klipy puszczane min. na youtube zdradzały tylko sylwetki projektantów siedzących za biurkiem. Zero twarzy, zero nazwisk. H&M już nie każe nam zgadywać kim jest ten tajemniczy projektant. Jest to kolejny dom mody, jaki podjął współpracę ze szwedzką sieciówką to Lanvin!
Jesienna kolekcja H&M na pewno zaskoczy nawet najbardziej wymagające klientki. Za kolekcję odpowiedzialny jest dyrektor kreatywny domu – Alber Elbaz oraz projektant odzieży męskiej Lucas Ossendrijver.

„Firma H&M złożyła nam propozycję współpracy i próby przedstawienia marzeń, jakie stworzyliśmy w Lanvin szerszemu kręgowi odbiorców, a nie po prostu przygotowania tańszych ubrań. W przeszłości odżegnywałem się od tworzenia kolekcji dla masowego odbiorcy, ale zaintrygowało mnie, że w tym przypadku to firma H&M chce być bardziej luksusowa, niż Lanvin miałaby stać się masowa. To było wyjątkowe doświadczenie, podczas którego dwie firmy z przeciwnych biegunów pracowały razem, bo wyznają tę samą filozofię: dostarczać radość i piękno kobietom i mężczyznom na całym świecie” – zwierzył się Alber Elbaz.

Jednak H&M postanowił jeszcze nas wszystkich przeczekać i nie wypuścił ani jednego zdjęcia z najnowszej kolekcji. Wiemy tylko, że na pewno będę bardzo eleganckie z dbałością o najmniejsze detale, formę oraz pojawi się wyrazsty krój.

„Jesteśmy zachwyceni kolekcją Lanvin dla H&M, to szalenie ekscytujące chwile. Lanvin wniesie do H&M francuską tradycję luksusu, nowoczesnego i zarazem radosnego. Jest to kolekcja w typowym dla Lanvin stylu, z charakterystyczną linią i krojem, z dbałością o formę i detal, zarówno w wersji męskiej, jak i damskiej. Listopadowa premiera będzie pełna cudownych niespodzianek” powiedziała Margareta van den Bosch, creative advisor H&M.
Dopiero pierwsze fotki ukażą się 2 listopada. Do sklepów ubrania trafią trzy tygodnie później - 23 listopada.