Tuner Mansory znany jest ze swojego uwielbienia do włókna węglowego, którym chętnie urozmaica swoje nietuzinkowe, czasami kontrowersyjne projekty. Tym razem zdecydował się na rzecz wręcz niespotykaną i wymienił praktycznie całe nadwozie. Maska, dach, dyfuzor, progi, błotniki, tylny spojler, pokrywa silnika - wszystkie te elementy zostały zastąpione ich karbonowymi odpowiednikami. Lamborghini zostało również wyposażone w nowe 20-calowe alufelgi na przednich i 21-calowe na tylnich kołach.

Za napęd samochodu służy niezmiennie 6,5-litrowy silnik V12, który dzięki ingerencji  Mansory w elektronikę i w połączeniu z nowym układem wydechowym może pochwalić się lepszymi od wersji standardowej parametrami - jego moc rośnie do 754 KM. „Czarny diament” osiąga prędkość 100 km/h w zaledwie 2,8 sekundy, czyli o 0,1 sekundy szybciej od zwykłego Aventdora.

Lamborghini Aventador Carbonado od Mansory powstanie w limitowanej, liczącej zaledwie 6 sztuk edycji.

 

Autor: Maciej Tarasiewicz