Odcinek odebrano podobno o wiele lepiej niż ten w zeszłym tygodniu, gdzie występowała Megan Fox. "Saturday Night Live" miał skecz w ostatni weekend z Lady Gagą i Madonną. Tak - prawdziwą Lady Gagą i Madonną! Obie panie to obecnie największe żeńskie gwiazdy popu, najgłośniejsze skandalistki sceny muzycznej. Zderzenie dwóch pokoleń. Cały czas mówi się po kątach, że panie konkurują ze sobą, że Lady Gaga chce przyćmić Madonnę, a ta jest zazdrosna o swój "młodszy model". Bazując na tych plotkach 
obydwie Panie pokazały się gościnnie w regularnym skeczy o nazwie "Deep Dish House" i odbyły małą walkę. 

Skecz zaczyna się od występu obu gwiazd przy jednym układzie choreograficznym. Lady Gaga w końcu krzyczy do Madonny :"Patrz jak ja to robię! Co jest Madonna? Can't get into the groove?"(apropo jej piosenki „Get into the groove”) Madonna reaguje, mówiąc: "Wygląda na to, że twoja peruka jest fałszywa!" Po czym obie zaczynają się atakować, szarpać za włosy i dusić się przed zanim gospodarz programu "DHD" przeszkadza i powstrzymuje je. Wszystko kończy się po małej dyskusji na kanapie, gdy siedzący pomiędzy nimi gospodarz zwraca się do nich "Pocałujcie się na zgodę!" (tu salwa śmiechu nawiązująca do słynnego pocałunku Madonny z Britney Spears). Dziewczyny zbliżają się do siebie, ale w końcu lądują całując faceta, który przykleja się do nich z zadowoleniem.

Choć lubiłam niektóre edycje "Saturday Night Live", ten odcinek wydaje się jednak trochę żenujący. Nie dość, że pomysł nie śmieszy, to jeszcze aktorskie zdolności piosenkarek zawiodły. Co najwyżej można cicho parsknąć i pokiwać głową. Na pewno utnie to też komentarze na temat rywalizacji obu pań, bo jak widać podchodzą do tego z dużym dystansem. Inn sprawa, że warto rzucić okiem na Madonnę - wygląda nieźle jak na 51 prawda?? Zgrabna z niej kobitka.