Coś, co na pierwszy rzut oka wydawało się niemożliwe, stało się właśnie możliwe. A mianowicie, Beyonce, która powszechnie jest uznawana za królową r’n’b, poprosiła o udział w jednym ze swoich teledysków – „Video Phone” – Lady Gagę! Szok?! Ale to jednak prawda! Tego rodzaju decyzja zaskakuje tym bardziej, że obie wokalistki reprezentują raczej odmienne trendy muzyczne. Beyonce to przecież diva, prawdziwa artystka, która swoją obecną pozycję wypracowała latami ciężkiej pracy.

Lady Gaga z kolei to świeżo upieczona gwiazdka, która pomimo swoich rytmicznych i wpadających w ucho piosenek dance’owych, a także kontrowersyjnych wypowiedzi i licznych skandali ze swoim udziałem, nie udowodniła jeszcze, czy rzeczywiście jest w stanie utrzymać się na szczycie.
Opinie na temat teledysku „Video Phone” są bardzo podzielone. Zdaniem niektórych nie jest to wcale udany duet, głównie z uwagi na fakt, iż obydwie panie miały dotychczas zupełnie odrębny wizerunek sceniczny. I chyba trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić, szczególnie po obejrzeniu wideoklipu „Beautiful Liar”, który Beyonce jakiś czas temu nagrała w duecie z Shakirą. Są jednak i tacy, którzy są zachwyceni efektem współpracy Beyonce z Lady Gagą i z niecierpliwością czekają ich kolejne projekty. A takowe podobno będą.

Teledysk „Video Phone” jest bajecznie kolorowy, nieco psychodeliczny, ostry i wręcz ocieka seksem. Ponadto wyraźnie nawiązuje on do konwencji najnowszej płyty Beyonce „I Am… Sasha Fierce”, a szczególności do jej drugiej części. Pomimo tego jednak, jak z resztą przystało na Beyonce, klip ten wciąż zachowuje charakterystyczną dla diwy klasę i wyrafinowany, erotyczny smaczek. Rzec można, że jest w jej stylu. Czego niestety nie można powiedzieć o pojawiającej się w nim gościnnie Lady Gaga. Już w pierwszej chwili bowiem można odnieść wrażenie, że to zupełnie nie jej stylistyka, zarówno brzmieniowo, jak i wizerunkowo oraz choreograficznie. Można by wręcz zaryzykować stwierdzenie, że zwyczajnie brakuje tej pani „flow”.

Bez względu na jakość oraz formę występu Lady Gagi w teledysku „Video Phone” trzeba przyznać, że fragment, w którym się ona pojawia jest doprawdy bardzo krótki. Taneczny punkt kulminacyjny obu pań następuje mniej więcej w trzeciej minucie teledysku, a później Lady Gaga pojawia się już tylko sporadycznie. Mamy zatem nadzieję, że dalsza współpraca tych dwóch wokalistek będzie bardziej owocna i nie odbije się na jakości tak skrupulatnie dotychczas wpracowanego wizerunku Beyonce… Zobaczcie i oceńcie sami…