Lady Gaga na swoich fanów od jakiegoś czasu mówi “Little monsters”, czyli “Małe potworki”. Po tym jak na początku marca zdobyła dwie nagrody Grammy Awards zrobiła sobie tatuaż, który miał być wyrazem podziękowania dla fanów. Napis “Little monsters” został umieszczony tuż na łokciem, pod jej wcześniejszym tatuażem.
Lady Gaga wie jak rozkochać nie tylko Amerykę i Europę, ale również Azję. Koncertując w tym tygodniu w Japonii, udekorowała swoją rękę kolejnym tatuażem. Tym razem na jej ciele czytamy po japońsku „Kocham małe potworki.” Piosenkarka wie nie tylko jak rozkochać jeszcze bardziej swych fanów, ale jak być modna zarazem. Artystka na lotnisku New Tokyo International Airport pojawiła się z białą torebką Hermesa, Birkin z czarnym japońskim napisem. Na torebce widniał napis „Kocham małe potworki, kocham Tokio.” Zarówno tatuaż jak i napis na torebce są w Katakana, alfabecie japońskim.
Gwiazda potrafi wciąż zaskakiwać i jest cały czas pełna oryginalnych pomysłów. Dopasowywanie torebki do swojego tatuażu to genialna sprawa. Miłość między dziewczyną, a jej torebkę łączy łatwo zmywalny tatuaż. Napis z torebki będzie pewniej trudniej usunąć, ale Lady Gaga mając tyle pieniędzy o to nie musi się martwić. Wystarczy nowa torebka, flamaster i henna. Nie musimy się przejmować tym czy Nam się znudzi tatuaż, czy nie.
Artystka należy do tych „kreatywnych” ludzi show-biznesu. Jej stroje od początku były bardzo pomysłowe. Zaczynała od blond kokardy i geometrycznych strojów. Teraz natomiast jej styl już jest tak bogaty, że ciężko go opisać. Z jednej strony kontrowersyjne żółte pasemka, później wymalowała się cała na biało, jak królowa śniegu, ubrana w tysiące maskotek przedstawiających kermita...ciężko jest opisać jej styl, na pewno można rzecz jedno, że jest nietuzinkowy.
Jak Wam podoba się pomysł połączenia napisu na torebce z tatuażem?