Okazuje się, że kobiety nie lubią robić zakupów, w sklepie, w którym pracuje ładna ekspedientka. Kobiety zazwyczaj idą na zakupy, żeby poczuć się lepiej. Ładny ciuch, nowa bielizna i już samopoczucie szybuje do góry. Gorzej jest jeżeli za ladą jest pani o wymiarach miss. Wtedy przyczajone kompleksy mogą zaatakować. Myśli w rodzaju: „Na niej wyglądałoby to zdecydowanie lepiej”.

Dr Bianca Price z Uniwersytetu Południowej Australii w Adelajdzie twierdzi, że piękność za ladą zamiast przyciągać klientki do sklepu, wręcz je odstrasza. Bo stanowi konkurencję. – Kobiety są biologicznymi rywalkami. Jeśli uznają, że inna kobieta stanowi dla nich zagrożenie, zmieniają swoje zachowanie – mówi dr Price. Zmiana zachowania może spowodować na przykład rezygnację z wejścia do sklepu i choćby obejrzenia towaru.

Kobiety często narzekają na urodziwe panie za ladą. Twierdzą, że skupiają się za bardzo na swoim wyglądzie, zamiast na swojej pracy. Często zamiast rady klientka zostaje stasowana wzrokiem. Ile jest w tym prawdy, a ile przewrażliwienia kobiet – nie wiadomo.

W każdym razie dr Price radzi właścicielom sklepów zatrudniać panie o różnych wymiarach i kształtach. Takie kobiety jakie mogą być ich klientkami