Teraz już niczego nie możemy być pewni. Kto by pomyślał, że 14 października 2009 roku spadnie pierwszy śnieg w przeważającej części naszego kraju? Nie da się ukryć, że zmiana klimatu płata nam figle, w lipcu były ulewy, a we wrześniu prawie 30°C. Czasami można mieć wrażenie, że już nic nie jest stałe. Na szczęście są nadal na naszym świecie pewne niezmienne prawa, które obowiązują zawsze i dotyczą każdego. Jedno z nich to to, że małe rzeczy zawsze cieszą.

Idąc tym tropem i poszukując drobiazgów, które umilą nam dzień warto zajrzeć do Przestrzeni ego&eco, gdzie od października można znaleźć śliczne, kolorowe kwiaty. Są one ekologiczne, ponieważ wykonane z lnu, który jest w pełni odtwarzalny i biodegradowalny. Poza kolorami zawsze modnymi w sezonie jesiennym, jak szary, brąz i beż, kwiatuszki są też dostępne w żywych barwach. Do wyboru czerwone, zielone, granatowe oraz pomarańczowe. Są wykonane z trwałego materiału, odpornego na tarcie oraz rozciąganie i są zamocowane na agrafce. Wystarczy, że kupimy jeden kwiatuszek i możemy go używać na różne sposoby. Na przykład przypinając do płaszcza czy kożucha albo do torby. Można też ozdobić nim czapkę albo sweterek. Każdego dnia nosić go przy czymś innym. Te urocze, ekologiczne kwiatuszki inspirują i dają wiele możliwości.

„To, że sprowadziłyśmy do Przestrzeni ego&eco kwiatki-broszki z lnu było zupełnie przypadkowe. Jak to często bywa z takim decyzjami, okazała się ona „strzałem w dziesiątkę”. Kwiatki rozchodzą się jak świeże bułeczki i musimy jechać już po raz trzeci po ich dostawę. Klientki chętnie kupują je dla siebie do ozdoby, a przy okazji przyjaciółce na prezent. Nie są one drogie, a cieszą” – mówi Pani Ewa Wojnowska
Nim wyjdziesz na październikową zawieruchę, spojrzysz w lustro, a tam zobaczysz śliczny kwiat o żywy kolorze, który od razu nastroi Cię pozytywnie na cały dzień bez względu na to, jaka będzie pogoda za oknem. A może chcesz poprawić humor znajomej? Taki drobiazg na pewną ją ucieszy.