Kwas glikolowy, inaczej oznaczany skrótem AHA, w kosmetologii pojawił się już przed 25 laty, jednak od jakiegoś czasu, przechodzi renesans tworząc nowe metody zastosowania. Wykorzystywany jest zarówno w gabinetach kosmetycznych jak i dermatologicznych na przykład przy peelingach.

Kwas AHA już przed wiekami wykorzystywany był na francuskich dworach do odświeżania skóry, za pomocą maseczek z owoców cytrusowych, których skład jest bogaty w AHA. Ostatnio odkryto również, że kwas glikolowy nie jest światłoczuły ani toksyczny, dlatego też może być stosowany na wszystkie partie skóry, oddziałując zarówno na naskórek, jak i na skórę właściwą.
Używany w dermatologii kwas glikolowy pozyskiwany jest z trzciny cukrowej. Substancja ta ma zdolność przenikania w głąb skóry i wpływa na przebudowę kolagenu i elastyny. Zabiegi z kwasami stosowane są głównie w gabinetach specjalistycznych, ale między zabiegami można również w domu używać kosmetyków opartych na AHA.

Zabiegi gabinetowe przeprowadza się w seriach i zwykle już po kilku zastosowaniach kwasu widać efekty odnowy naskórka oraz skóry. Likwidowane są również oznaki starzenia, takie jak przebarwienia drobne zmarszczki i inne niedoskonałości. Oprócz właściwości złuszczających kwas glikolowy, ma też drugie równie ważne działanie, ponieważ zwiększa syntezę kolagenu i elastyny w skórze właściwej.
Jeśli więc twoja skóra potrzebuje dogłębnej pielęgnacji, kwas AHA jest w tym doskonały. Chociaż sam zabieg nie należy do przyjemności, ponieważ często jego przebieg wiąże się z uczuciem dyskomfortu. Jedni już po aplikacji odczuwają mrowienie i szczypanie na skórze, co oznacza, że substancja działa są jednak tacy, dla których uczucie to jest przyjemne. Niewątpliwie warto poddać się działaniu AHA nawet, jeśli wymaga to od nas poświęcenia i zniesienia związanego z zabiegiem dyskomfortu, efekty bywają zaskakujące