Doda nigdy nie miała wysublimowanego smaku. Zawsze preferowała krzykliwe kolory, wulgarne napisy oraz kuse stroje. Jednak od jakiegoś czasu w garderobie piosenkarki coś się zmieniło. Mówi się, że za metamorfozą gwiazdy stoi jej była menadżerka Maja Sablewska. To ona doradziła jej aby Doda zaczęła używać stonowanych kolorów, śledziła najnowsze trendy, co w końcu pozwoliło na osiągnięcie całkiem spójnego stylu.

Jak już pisaliśmy wcześniej, mamy żal do gwiazdy, że zmieniło swój „look”, jednak zbyt często chodzi w tym samym, czyli rajstopy w grochy oraz duża, czarna kokarda na włosach.
Brak tutaj jakiejkolwiek oryginalności.
Inne gwiazdy swój styl podkreślają różnorodnymi ubraniami. Przez co wyglądają przekonywująco.
W ostatnim numerze Newsweeka, artystka na pytanie o swój wygląd, stwierdziła, że „A skąd biorę pomysły? Z siebie. Moje ciuchy muszą odpowiadać mojej osobowości, czyli być maksymalnie wyzywające i oryginalne. Chcę się wyróżniać. Zawsze mi o to chodziło. Dlatego nie miałam nigdy ulubionych artystów, których naśladowałam. Chciałam, żeby to mnie naśladowano.”
Przypominamy, że Doda wielokrotnie kopiowała Madonnę, Britney Spears czy z uporem maniaka Lady Gaga.
Co do Majki, to ona sama nie wyglądała na trendsetterką sprzed kilku miesięcy.
Na pewno nowy image Dody to nie jest zasługą jej byłej menadżerki, a więc kogo?