Czy kiedykolwiek zdażyło ci się kłamać ? Któż powie, że nie. Najczęstszą przyczyną kłamstw jest to, że nie chcemy, aby prawda wyszła na jaw. Banalnie proste, co ? Ale dlaczego nie chcemy ujawniać prawdy ? Bo się wstydzimy, bo mogłoby to nam zaszkodzić, bo coś przeskrobaliśmy, bo tak nam wygodniej itd.

Czy jednak zastanawialiście się, co kryje się pod tymi usprawiedliwieniami kłamstw ? Czasami trudno do tego dojść, szczególnie wtedy, gdy jesteśmy przyzwyczajeni do ściemniania. Kłamstwa niestety mają to do siebie, że łatwo się od nich uzależnić.

Jak to mawiał Machiavelli "kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą". Tak samo dzieje się w naszym życiu. Kiedy zaczynamy blefować, tworzymy sobie wirtualną rzeczywistość, która wkrótce zaczyna żyć własnym życiem i nawet nie zauważamy, kiedy zapominamy, że nie jest prawdziwa. Później niezwykle trudno wydostać się z takiej własnoręcznie utkanej pajęczyny, ponieważ opletliśmy nią również ludzi, którzy nam zaufali.

Gdyby się jednak zastanowić, każde oszustwo ma jedną pierwotną przyczynę. Jest nią strach przed brakiem akceptacji ze strony kogoś z otoczenia.

Pozwolę sobie postawić tezę, że kłamstwo to zamach na własną wolność. Jeżeli kłamiemy pod wpływem obawy, że ktoś nas nie zaakceptuje takimi jakimi jesteśmy, oznacza to, że nie akceptujemy sami siebie.

Jestem daleki od moralizatorstwa i nie zamierzam nikogo namawiać, aby zawsze mówił prawdę i tylko prawdę. Osobiście uważam jednak, że aby żyć zgodnie ze sobą i czuć się wolnym, warto pozwalać sobie na mówienie prawdy, czasami nawet pomimo niesprzyjających okoliczności.

Tomasz Nguyen Viet
Autor bloga o rozwoju osobistym Jazn.pl