Podobały jej się efektowne kostiumy tańczących i sama zapragnęła tworzyć podobne. Do dziś widać inspiracje z parkietu.

Zaczęła projektować w latach 60 ubrania doskonale wpisujące się w klimat epoki- etniczne, szalone, z samego serca bohemy.
Fani mody pokochali jej fantazję i wyobraźnię. Zaczęła się rozwijać. Zarówno w obrębie stylu, jak i w sensie czysto komercyjnym. Następna dekada wyznaczyła jej stałe miejsce w galerii sław i mocną pozycję w elitarnym światku Nowego Jorku, skupionego wokół Warhol’a.


Mówi się o niej, że gdyby nie istniała należałoby ją wymyślić. Bo to wielka, utalentowana twórczyni z ogromnym dystansem do swojej pracy. Patrząca na modę z niezwykłym humorem. 

Dziś, po niemal pięćdziesięciu latach nadal zaskakuje.
Kolekcja wiosna/lato 2009 to stroje wyglądające jak żywcem wyjęte z Kopciuszka, względnie innej bajki, koniecznie z księżniczką/królewną w roli głównej.

Mnóstwo tiulu, lekki róż, fiolet, kokardki, połysk…
Tak wyglądałyby księżniczki lat 50, królewny pin-up, klasyczne baby doll.
Cukierkowo, słodko, a jednak z pazurem. Spełniające marzenia mężczyzn o kobiecie- dziecku. Delikatnej, bezbronnej, ale w pełni rozkwitu kobiecości