„Kraina Westernu Sarnowa Góra ma ogromną przyjemność zaprosić Państwa, do zorganizowania imprezy w stylu kowbojskim. Dysponujemy specjalnie przygotowanym terenem o powierzchni 30 ha oraz doświadczonym i dobrze wyszkolonym personelem.”


Taki wstęp można przeczytać na oficjalnej stronie Krainy Westernu. Artykuł, który przygotowałem jest zarazem zaproszeniem oraz słowem pochlebstwa. 
A to dlaczego tyle dobroci? 

O Krainie Westernu jest już głośno, więc nie musi mieć dodatkowej reklamy. Wystarczy tam spędzić weekend, by poczuć się jak w Teksasie. Urokliwe miasteczko jest wierną kopią wraz ze swoimi mieszkańcami. Indianie w swoich namiotach, kowboje, szeryf, który rządzi w miasteczku, konie i kuce zaprzężone i stojące przy wodopoju, skwar lejący się strugiem z nieba, a w oddali muzyka country i możność płukania złota w kopalni. Zupełnie jak z filmu „Bonanza.”

Żeby przygotować się do spędzenia kilku niezapomnianych chwil nie trzeba wydawać dwóch tysięcy złotych na bilet lotniczy i kolejnych dwóch na atrakcje, które czekają nas w Teksasie. 
Bo ta dogodność jest w zasięgu ręki w Polsce i to za symboliczną kwotę. Cennik na oficjalnej stronie Krainy Westernu. Wystarczy dojechać do Sarnowej Góry, między Płońskiem, a Ciechanowem w odległości ok. 90 km od Warszawy.


„Sylwester w kuligu”


A może tak Sylwester z końmi oraz Ferie zimowe w siodle i kuligu? 
Czemu nie, brzmi interesująco. Dzieci zostawmy w rękach wykwalifikowanych instruktorów z międzynarodowym wykształceniem, a sami miejmy do dyspozycji ciepły, przytulny dom w stylu leśniczówki.
Odpocznijmy w scenerii rodem z dzikiego zachodu, urządźmy sobie ognisko wraz z mieszkańcami miasteczka i cieszmy się sobą oraz rodzinną atmosferą.

Więcej na www.kraina-westernu.com