Sprawa Romana Poańskiego jest na ustach wszystkich. Mimo, że reżyser 31 lat temu sam się przyznał do winy. Polański bowiem wtedy podpisał ugodę, jednak żadna z gwiazd o tym nie pamięta i próbuje bronić według prawa amerykańskiego „pedofila”. Do grono obrońców artysty, które z dnia na dzień rośnie, dołączyła ostatnio Karolina Korwin-Piotrowska. Dziennikarka mówiła z wielką pogardą o zgwałconej nastolatce.

Sylwester Latkowski autor filmu dokumentalnego „Pedofile” mocno się oburzył wypowiedzią Piotrowskiej i stwierdził, że mówi jak „pedofil z Dworca Centralnego. Na swoim blogu umieścił sms do Karoliny. „Karolino, po tym, jak powiedziałaś o „13 latce rozkładającej nogi”, z którą każdy może sypiać "bo je rozkłada", uznajesz pedofilię. Mówisz tak jak pedofile z Dworca Centralnego, o których zrobiłem film „Pedofile”. Tak tłumaczyli się z tego, że sypiają z nieletnimi chłopcami. To, że dziecko jest zdemoralizowane, upośledzone, że nie zajmuje się nim rodzina, szkoła, społeczeństwo nie może dawać przyzwolenia na jego seksualne wykorzystywanie. Czy mogę się przespać z Twoim dzieckiem? Gratulacje! W Polsce elity zawsze miały przyzwolenie na pedofilię, znanym, ustosunkowanym osobom, wybacza się to, czego nie wybaczy się prostemu człowiekowi. Dlatego zazwyczaj udaje się im być bezkarnym.”

Jeszcze nigdy gwiazdy i reszta ludzi nie mieli tak podzielonych zdań. Gdy show-biznes twardo broni Polańskiego, natomiast internauci bronią dziewczynki i uważają, że reżyser powinien odpowiedzieć za gwałt analny na niej. Najlepszym dowodem jest sprawa Krzysztofa Zanussiego, który w programie „Kropka nad i” stwierdził, że „Polański skorzystał z usług jakiejś nieletniej prostytutki”. Pewien internauta postanowił poinformować o jej treści prawników zgwałconej przez Polańskiego Samanthy Geimer. Kto wie, może Polański i Zanussi lubili korzystać z usług nieletnich prostytutek, które według nich nie mają nic wspólnego z pedofilią.

Czy okaże się, że obydwaj panowie spotkają się teraz w sądzie amerykańskim?