Moda na anorektyczny wygląd odchodzi już do lamusa. Nie tylko są przeciwko temu kampanie anty reklamowe, ale przede wszystkim coraz więcej kobiet zaczyna dostrzegać piękno swojego zaokrąglonego ciała. Chociaż dalej na wybiegach królują modelki z idealną figurą, to jednak już teraz możemy zobaczyć, że zaczyna pojawiać się nowy trend- rubensowskie kształty. To właśnie założyciel najbardziej wpływowego blogu w historii mody- Scott Schuman pokazał, że piękne nie oznacza przesadnie chudego. A wszystko dzięki wrześniowemu wydaniu magazynu Glamour, Na okładce pojawiła się 20 letnia Lizzie

Miller, która ani nie jest pięknością ani nie ma idealnej figury. Magazyn już w przeciągu jednego dnia sprzedał się w takim nakładzie, że nie można było go nigdzie dostać. Sama pani Miller mówi, że jest bardzo dumna ze swojej fałdki tłuszczu i w zupełności to jej nie przeszkadza. Podobnego zdania jest Crystal Renn. To właśnie ona wykorzystała swoje krągłości do zarobienia całkiem sporych pieniędzy. Teraz wielu projektantów mody nie wyobraża sobie pokazu bez udziału słynnej Renn. To co je wyróżnia to fakt, że są takie jak inne kobiety- normalne i naturalne. Dlatego coraz chętniej chcemy widzieć je na pokazach a nie dołujące nas modelki. Nie można również zapomnieć, że bardzo często wraca się do tego co było kiedyś modne i uważane za piękne. Dlatego w modzie nastaje teraz czas baroku. Kobiety mają wyglądać jak z obrazów Rubensa. Jednak nie tylko sukcesy odnoszą osoby z zagranicy. Warto wspomnieć o naszej rodzimej rubensowskiej modelce Mariannie Krystew. Jej kariera zaczęła się na ulicy. Została wyłapana przez agentkę na jednej z londyńskich ulic. Zazwyczaj kariera rozpoczyna się bardzo niespodziewanie i w bardzo szybkim tempie. Jak widać zawsze po jednej skrajności pojawia się druga. Dlatego drogie kobiety nie katujcie się dietami tylko korzystajcie z życia i odżywiajcie się normalnie! A co Wy sądzicie o takich modelkach? Chciałybyście je naśladować?