Najnowsza edycja ukraińskiej edycji Vogue zachwyca sesją zdjęciową, której autorem jest Łukasz Pukowiec.
Jak widać, Ukraina staje się przestrzenią do aktywności polskich trendsetterów i artystów.

Sesja, której bohaterką jest modelka Kasia Jujeczka, to również efekt prac stylistki Magdy Jagnickiej, stylisty włosów Kacpra Raczkowskiego czy zdolnej wizażystki Marianny Yurkiewicz.

Fotografie i cała koncepcja zachwycają. Choć Polska i Ukraina walczą z demonami komunizmu, który odradza się w koszmarze rosyjskiego imperializmU, artyści postanowili nawiązać do stylistyki, którą znamy z teledysków Zdzisławy Sośnickiej i komunistycznych żurnali o modzie, pochodzących z NRD.

Modelka jest tak surowa i chłodna, że momentami mamy wrażenie obcowania z manekinem.
Konsekwentna, spójna z konwencją stylizacja w klimacie retro zachwyca tak, jak potrafią zachwycać gadżety nawiązujące do czasów sowieckich.

Choć wówczas nimi gardziliśmy, dziś na toporne gry firmy Elektronika czy zegarki Szturmańskie patrzymy jak na symbole snobizmu.

Co ciekawe, kreacje, w które ubrano modelkę, są współczesne i pochodzą od najlepszych zachodnich stylistów.

To Versace, Stella McCartney czy Yohji Yamamoto. Konwencja MOD, w której zakochają się ci, którzy namiętnie słuchali płyt zespołu Kraftwerk. Współpraca polsko-ukraińska zaowocowała sesją, która wyznacza najnowsze trendy poprzez nawiązanie do mrocznej przeszłości. Genialne zdjęcia, perfekcyjna stylizacja i modelka, która jest spełnieniem marzeń fotografa mody.