Media obiegła ostatnio plotka o kompleksach Beyonce. Piosenkarka podobno nie może pogodzić się ze swoją budową ciała i dlatego zaczęła ukrywać krągłości, zwłaszcza zbyt masywne jej zdaniem uda. Te doniesienia zdają się potwierdzać wakacyjne zdjęcia gwiazdy, która zamiast paradować po plaży w skąpym bikini, wynurza się z wody kompletnie ubrana. Figurę Beyonce faktycznie można delikatnie nazwać kontrowersyjną, jej kobiece kształty wyraźnie odbiegają od powszechnego w teledyskach wyglądu prawie prosto z wybiegów. Jednak do tej pory wydawało się, że gwiazda nie ma problemu z tym jak wygląda, a wręcz uważa to za swój atut i perfekcyjnie wykorzystuje w budowaniu wizerunku. W końcu zwykli śmiertelnicy przekarmieni widokiem pozbawionych najmniejszej fałdki tłuszczu ciał celebrytów, doceniali to, że mogą w końcu popatrzeć na kogoś, kto ma na czym usiąść i czym oddychać. Nie brakowało też jednak słów krytyki pod jej adresem, w branży uznawano ją za pulchną, a media z uwagą śledzili każdy przyrost lub spadek wagi. Możliwe, że pod wpływem właśnie tych komentarzy Beyonce w końcu się załamała i przestała wierzyć w siebie. Miejmy jednak nadzieję, że to albo nieporozumienie albo chwilowy kryzys, bo fakt, że opinia innych może doprowadzić do kompleksów nawet taką gwiazdę jest po prostu przykrym absurdem.

A co Wy myślicie na temat krągłości Beyonce?