Niemiecka firma Stadox, produkująca lakiery, przeprowadziła badania dotyczące kolorów aut opuszczających salony samochodowe w 2009 roku. Jak się okazało, klienci najczęściej kupują samochody w „smutnych” barwach. Pierwsze miejsce zajął czarny ( 27%), srebrny (19.9%) i szary (18.1%). 4 miejsce zajął pierwszy żywy kolor w rankingu- niebieski (10.2%). Zaraz za nim, uplasował się kolor biały (10.2%).

Oto pełen ranking Stadoxu. W nawiasie wynik z 2008
1. czarny: 27% (26%)
2. srebrny: 19,9% (20%)
3. szary: 18,1% (18%)
4. niebieski: 10,4% (13%)
5. biały/biała perła: 10,2% (9%)
6. czerwony: 5,9% (7%)
7. brązowy: 4,4% (4%)
8. zielony: 1,8% (2%)
9. fioletowy: 0,6%
10. żółty/złoty: 0,5% 
Inne kolory: 1%

Nuda i smutek dominują na drogach w Europie. Dodatkowo, w porównaniu z rankingiem z 2008 roku zmalała ilość aut kupionych w żywych kolorach. Stadox tłumaczy to coraz większą popularnością ekologicznych aut, które preferowane są w stonowanych kolorach. 

Właściwie na tym można by było zakończyć tę wiadomość, ale zastanowiło mnie, jak kolorowo jest na warszawskich drogach. Postanowiłem wykorzystać dzisiejszą, niemal wiosenną, pogodę i wybrałem się na spacer po centrum naszej stolicy. Towarzyszyły mi kartka i długopis, dzięki którym skrupulatnie liczyłem ilość samochodów w danym kolorze. Ustawiałem się przy większych skrzyżowaniach, a w obliczeniach uwzględniałem względnie nowe samochody, tzn. najnowsze modele aut, które „na oko” wyglądają na wyprodukowane po roku 2006. Moje obliczenia objęły 215 samochodów i jak się okazało, niewiele różnią się od danych z Niemiec. Jedynie kolor czerwony miejscem zamienił się z białym, a przewaga czarnego nad resztą jest ciut większa niż w przypadku badań Stadoxu.

Mój ranking:
1. czarny: 34.8%
2. srebrny: 20%
3. szary: 19.2%
4. niebieski: 8.4%
5. czerwony: 7%
6. biały: 4.2%
7. brązowy: 2.8%
8. zielony: 2.3%
9. żółty/złoty: 0.9% 
10. pomarańczowy: 0.4%

Niestety, na polskich drogach nie jest zbyt kolorowo. Najpopularniejsze nowe samochody sprzedawane w Polsce to Skody, Volkswageny, Toyoty i Fiaty. A te nie produkują zbyt wielu aut w żywych kolorach. Nawet fiatowskie nowe Punto czy Barava częściej widzimy w kolorze czarnym, niż czerwonym. Jedynym plusem jest to, że udało mi się zrobić ten „szaro-smutny” w naprawdę piękny dzień