Zima za oknem, więc czas założyć zimową garderobę, miękkie swetry, płaszcze, ciepłe buty i czapki. My kobiety nie lubimy nosić czapek, wolimy zmarznąć niż zepsuć sobie fryzurę lub wyglądać nieatrakcyjnie.

Z podobnym problemem spotkała się jedna z młodych projektantek, Hannah. Podczas podróży zimą po Włoszech ściągała czapkę do każdego zdjęcia, by wyglądać korzystniej. W rezultacie już na piątym zdjęciu jej kucyk był oklapnięty i stracił cały swój urok, a Hannah się przeziębiła. Wtedy też zapytała samą siebie: dlaczego nie ma takich czapek, z których kucyki mogą swobodnie wystawać? Stworzyła więc linię wełnianych czapek z otworem na włosy, tzw. Fit to Flick.

Kobieta w każdym wieku, od dziewczynek począwszy znajdzie tu coś odpowiedniego dla siebie. I możemy się cieszyć ciepłem w uszy i nietkniętym kucykiem lub kokiem, oczywiście dopóki śnieg nie zacznie padać.

Ponadto Hannah zaprojektowała jedwabne apaszki na cieplejsze dni, które też należą do kolekcji Fit to Flick.

Pomysł jest bardzo prosty, ale jednocześnie innowacyjny.

 

 

Autor: Natalia Kurantowicz