Marilyn Monroe została nie raz okrzyknięta postacią wszech czasów w dziejach szklanego ekranu. Jej podobizna, nie bez pomocy prekursora Pop-aru Andy’ego Warhola, stała się ikoną, symbolem sztuki. Mężczyźni kochają ją, bo była piękna i seksowna, panie kochają ją, bo wciąż się inspirują jej stylem. Chociaż nosiła rozmiar 44, stała się symbolem seksu dzięki swej naturalności. 

Podobizny gwiazdy zdobią niemal wszystko, od koszulek, naszywek, przypinek i torebek, przez wisiorki, kolczyki, okładki zeszytów, portfele, a nawet tapety, żyrandole, poduszki. Świat ponownie oszalał na punkcie Marilyn, umieszczając podobiznę gwiazdy gdzie tylko się da. 

Ostatnio zdjęcia Marilyn Monroe pojawiły się także na kartach płatniczych. Gwiazda nie była jedyną legendą filmową, której podobizna uświetniła „plastikowy pieniądz”. Wypuszczono limitowaną serię kart płatniczych dla klientów Banku Ochrony Środowiska. Edycja unikatowych kart Maestro została przygotowana przez bank z okazji rozdania nagród filmowych Złote Kaczki, których BOŚ został Złotym Sponsorem. Świeżo upieczeni właściciele Kont Wyjątkowych w tym banku mają możliwość wybierania spośród kultowych gwiazd takich. Obok Marilyn Monroe są także James Dean i Marlena Dietrich. 

Zbadano, który wzór karty cieszy się największym zainteresowaniem. Okazało się, że bogini stylu i seksapilu, Marilyn Monroe, piorunująco przewyższa pozostałą wspaniałą dwójkę w rankingach. Aktorka uzyskała 54.6 procentowe zainteresowanie. Drugie miejsce przypadło amantowi, Jamesowi Deanowi, a na końcu ulokowała się słynna Marlena Dietrich. 

Czy na wyniki wpłynął sam kult, jakim otaczana jest obecnie Marilyn Monroe, czy mówi coś wyraźnie o gustach Polaków? 


Nonszalancka kokietka, pełen naturalnego wdzięku Marilyn jest ucieleśnieniem marzeń mężczyzn – krągła i niezwykle seksowna, a przy tym o wizerunku niewinnego anioła. Panie wybrały wzór godny naśladowania – Monroe powinna być wzorem dla wszystkich, których jeszcze nie przekonały głośne deklaracje samych panów, że podobają im się panie o konkretnych kształtach i bardzo kobiecej naturze, nie wychudzone emancypantki, które zgubiły subtelność.

Stworzono nawet umowny portret typowego posiadacza karty z podobizną Marilyn Monroe. Ponoć są to osobistości niezwykle otwarte i ciekawe świata, o silnym poczuciu własnej wartości, pewne siebie. Lubią być w centrum zainteresowania, mają klasę i charakterystyczny styl. 

Z tytułu sukcesu Marilyn, wiele osób zastanawiać się może, skąd kult, którym obrosły pozostałe legendy kina. Niektórych dziwi uwielbienie, jakim darzony jest James Dean. Zagrał on jedynie w trzech filmach, jednak w każdym stworzył niesamowita kreację, wzór prawdziwego mężczyzny. Jego umiejętności aktorskie zapewniły mu miejsce na najwyższym poziomie historii kina. Miał styl i klasę, czarował nonkonformizmem, wizerunkiem niegrzecznego chłopca. Wspaniale to komponowało się z jego wyglądem buntownika: niesforne włosy, luźna, nieco nieogarnięta garderoba, przymrużone oczy, zmarszczone. Te cechy to niemal wizytówka aktora, toteż uznano, że osoby, które wybrały kartę z podobizną Deana to osoby z charakterkiem i nieco tajemnicze, które lubią manifestować swój indywidualizm i nie znoszą kompromisów. Chociaż ich garderoba wydaje się być wyborem przypadku, każdy element tworzący wrażenie nonszalancji jest świetnie przemyślany. 

Marlena Dietrich nie stała się faworytką. Być może powodem tego jest wciąż mała popularność twórczości aktorki w naszym kraju. Zasłynęła z odważnych inspiracji męskimi dodatkami w swych kreacjach. Nosiła cylinder, frak, zawadiacko i typowo po męsku paliła papierosy. To bardzo kontrowersyjna osobistość. Stwierdzono, że ci, którzy wybrali tę kartę lubią przede wszystkim prowokację, nienawidzą nudy. 

Czy tworzenie takich portretów to aby nie przesada? Czy przy wyborze nie kierowano się jedynie modą? Tak czy siak, wszyscy doceniamy Jamesa Deana, podziwiamy Marlenę Dietrich, ale kochamy… tylko Marilyn!