Ostatnie dwa sezony są pod znakiem kokard. Od kiedy Lady Gaga zaczęła z włosów upinać kokardy na czubku głowy, świat oszalał na ich punkcie. Są w każdej formie, kolorze i nosi się je do wszystkiego.
Ten jeden dodatek nadaje zupełnie innego charakteru, mogą one zmienić całkowicie stylizację. Kokardy są przeróżne, każdy na pewno wybierze coś dla siebie. Są wykonane z miękkich materiałów, tworzyw sztucznych, naturalnej skóry, jedwabiu, trykoty, futra, w ciekawe wzory, kolory czy faktury. Kokardy trafiły nie tylko na pokazy mody, ale również na ulice wszystkich miast świata. Największą furorę robią w Nowym Jorku, Paryżu oraz Tokio.
Polki najchętniej wybierają opaski z małą kokardą. Stylizacja ta nie wymaga sporo czasu, ani trudnu, niestety co za tym idzie nie jest tak efektowna. Nie chodzi w tym trendzie, aby wyglądać jak dziewczynka z przedszkola. Najlepiej aby na gotową już ułożoną fryzurę nałożyć łuk, opasujący nasze włosy, a na nim wielka, nierówną kokardę. Chodzi o wrażenie swobody – wygląd ma być jak najbardziej romantyczny, jednak zachowujemy elegancję. Upięcia wyglądają na przypadkowe, ale wcale nie są.
Materiał oraz kolor mogą być dowolne, najważniejsze, aby pasowały do całośći naszego stroju. Niektórzy projektanci chętnie odbiegają od kokard, tworząc uszy królicze jak Marc Jacobs dla Louis Vuitton lub uszy myszki miki, jak u Jeremiego Scotta.
Wsystko zależy od naszej odwagi. Wiele z nas może mieć obawy przed włożeniem gigantycznej, różowej kokardy. Dlatego dopasujmy rozmiar i kolor do naszych możliwości. Gwiazdy już je pokochaly. Od prekurosrki Lady Gaga, po Dodę, Rihannę, Katy Perry oraz wiele innych celebrytek nie może się z nimi rozstać.
Jak wam się podobają kokardy?
Poniżej krótki filmik jak zrobić kokardkę z włosów.