Miesiące letnie sprzyjają zawieraniu nowych znajomości. Które to często pod wpływem pięknej aury słonecznych dni, przeradzają się w głębszą fascynację. Znajomość trwająca kilka dni i nocy może być bardzo interesująca, ale czy może przetrwać próbę czasu lub przestrzeni?
Odpoczywając w pięknym letnim kurorcie, można łatwo ulec urokowi osoby która w normalnych, pozaurlopowych warunkach nie zwróciłaby naszej uwagi. Osobą samotnym łatwiej ulec wakacyjnej miłości, gorzej gdy przytrafi się ona osobie będącej w związku.

Czy jednak warto angażować się w tego typu znajomości? Na to pytanie każdy, kto tego lata, przeżył wakacyjne zauroczenie od razu odpowie sobie sam. 
Jednak analizując ten problem „na zimno”, z jednej strony wakacyjna miłość może być miłym urozmaiceniem urlopu i pozostawić po sobie ciepłe wspomnienia. Ci jednak którzy za bardzo zaangażują się podczas tych kilku tygodni, koszty rozstania odczuwać mogą jeszcze długo później. Złamane serce z powodu wakacyjnej przygody może długo boleć, jeśli oczekiwaliśmy czegoś więcej, a okazuje się że byliśmy tylko przelotną miłostka.
Z drugiej strony, mimo wielkiej fascynacji, nie zawsze warto kontynuować wakacyjne znajomości, ktoś poznany w „pięknych okolicznościach przyrody” może wydawać się ideałem, po powrocie z wakacji często okazuję się, być kimś całkowicie nie wyjątkowy.

Warto cieszyć się wolnym czasem i nowo poznanymi ludźmi, mając jednak świadomość, że na to co intensyfikuje nasze uczucia, ma wpływ letnia aura i klimat wakacyjnego rozprężenia. Nie warto więc pochopnie porzucać trwałych związków, gdyż po czasie możemy przekonać się, że jednak były lepsze od tych wakacyjnych