Kiedy obcinają wszystkie swoje loki;
kiedy wolne od ruchów obrazy wyglądają jak żywe,
Kiedy okręty jak ryby pływają pod powierzchnią morza,
Kiedy ludzie prześcigając ptaki mogą wznosić się do nieba,
Wtedy umrze połowa świata, głęboko zbroczona we krwi.
Autorką tej przepowiedni jest Matka Shipton , jasnowidz żyjąca jeszcze przed Nostradamusem. Specjalizowała się głównie w przepowiedniach dotyczących Anglii. Opisywała produkty mające się dopiero pojawić jak: ziemniaki, tytoń. Matka Shipton swe przepowiednie podawała w formie wierszowanej.

Co jeszcze może nas czekać ?
Odpowiedzi udziela nękany wizjami skromny rybak szwedzki Anton Johanson w przepowiedni wygłoszonej 14 listopada 1907 roku
" Za 120 lat od dziś nastąpi nie spodziewany atak Rosji na kraje skandynawskie. „
„Widzę straszna wojnę daleko na wschodzie (...) Widzę że przedtem wybuchnie jakaś straszna rewolucja(wojna?). Mordy, pożoga, trupy. Leżą ich całe stosy. „
Ten człowiek był bardzo popularną postacią na Półwyspie Skandynawskim. Na jego temat napisano pokaźną ilość książek we wszystkich językach skandynawskich. A wszystko to z powodu wielu ciekawych i trafnych przepowiedni różnego rodzaju.
Ciekawe, że Jeane Dixon  doradzała gospodarzom Białego Domu podjęcie masowej produkcji małych rakiet, gdyż w pewnym czasie przyczynią się do odparcia wroga i zwycięstwa. Bliższych szczegółów, kiedy by to miało nastąpić i o jakiego wroga chodzi nie udało się jej ustalić.
Pisała też:

„Wielka plaga dotknie ludzkość. W jej wyniku upadną wielkie miasta i nigdy już nie podźwigną się z upadku. Człowiek będzie się bał podejść do człowieka. Nawet lekarze bać się będą niesienia pomocy.”
W 1898 (czternaście lat przed katastrofą Titanica), mało znany pisarz, Morgan Robertson , napisał powieść pt. The Wreck of Titan (Wrak Tytana) o fikcyjnym statku Titan. Powieściowy statek był największym, najnowocześniejszym i najbardziej luksusowym parowcem o tonażu 46000 ton. Podczas podróży przez Atlantyk z Anglii do USA w kwietniu zderzył się z górą lodową i zatonął wraz z większością pasażerów, gdyż było zbyt mało łodzi ratunkowych (zauważmy, że ta fikcja literacka zdają się być niemal identyczne z losem Titanica, łącznie z tonażem, który dla statku linii White Star Line wynosił jedynie 1000 ton mniej niż napisał Robertson). Podobno pod blachą ,tam gdzie się znajdowała nazwa statku robotnicy w stoczni namalowali napis Ani Bóg ,ani Szatan nie zatopi tego statku