Twórca szczegółowego opisu morderstwa, umieszczonego w książce „Z zimną krwią”.

Ekscentryk, snob, uwielbiany i nienawidzony przez elity Nowego Jorku.
Jest jedną z najbardziej wyrazistych postaci amerykańskiej literatury ubiegłego wieku. Niezwykły talent, fantastyczne pióro i specyficzna dusza towarzystwa- uwielbiał przebywać w towarzystwie bogatych i wpływowych. Opowiadał, żartował, śmiał się wraz ze wszystkimi, a potem- po latach, z nich, pisząc na ich temat ciętą, zjadliwą krytykę.
Mimo, że nie napisał zbyt wiele, jego zdolność ukazywania psychologii bohaterów przeszła do historii. A gdy zatrą się nieco wspomnienia o życiu towarzyskim, pozostanie pamięć o Wielkim Pisarzu.

Pokochano go po tym, jak ukazało się „Śniadanie u Tiffany’ego”. Pokochano jeszcze bardziej, gdy nakręcono film na podstawie książki, z Audrey Hepburn w roli głównej.
Znienawidzono, gdy wydał pierwsze rozdziały „Spełnionych życzeń”, w których ukazywał prawdziwą twarz amerykańskiej socjety. Bez cukru, bez blasku. Nagą, bladą i upiorną.

Odrzucony, ugrzązł w świecie leków i narkotyków. Nie napisał nic więcej, co miałoby jakąkolwiek wartość. Zmarł, mając 59 lat.

Biograf Capote’a- Gerald Clarke opis życia pisarza zdołał ukończyć dopiero po ponad 30 latach. Dzięki szczegółowej, wnikliwej analizie poczynań autora „Z zimną krwią”, zyskaliśmy świetną, niesamowicie wciągającą biografię. Bez wątpienia warta tego, by poświęcić swój czas i uwagę.