Afera z Kasią Niezgodą i Tomaszem Kammelem to prawdziwa żyła złota dla kolorowych czasopism. Nie tylko najwięksi plotkarze kupują gazety, ale również osoby związane z polityką czy biznesem. Wszyscy są ciekawi, jak zakończy się ta cała wenezuelska opera mydlana Kasi „Czekoladki” Niezgody i Tomasza Kammela.
„Bizneswoman” tylko wyciągnęła miliony z BPH, to jeszcze jak Dziennik donosi, pani Kasia zarobiła miliony na zwalnianiu ludzi! Po banku BPH krążyła anegdota: że jest puszysta, bo za każdego zwolnionego pracownika prezes nagradzał ją czekoladką.
Jak donosi Radio Zet sprawą zajęła się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i ruszyło śledztwo prokuratorskie. Prokurator krajowy Edward Zalewski zdradził. Że prokuratura prowadzi śledztwo, jednak nie wiadomo na czym się skończy ta afera. Być może, że nawet para dostanie kilka lat więzienia. BPH to największy bank w Polsce, a jego klienci na pewno nie są zachwyceni i tak łaskawi, aby wybaczyć Kasi i Tomkowi kradzież ich pieniędzy, na dodatek w dobie kryzysu.
Ciekawe jak Kasia poradzi sobie bez czekoladek, a Tomek bez swojego porsche we więzieniu?!