Interesują się nią prokuratura oraz ABW. Kilka tygodni temu została zwolniona z pracy, jeżeli sąd postawi jej zarzuty może stracić cały majątek. „Bizneswoman” nie tylko wyciągnęła miliony z BPH, to jeszcze jak Dziennik donosi, pani Kasia zarobiła miliony na zwalnianiu ludzi! Po banku BPH krążyła anegdota: że jest puszysta, bo za każdego zwolnionego pracownika prezes nagradzał ją czekoladką. Wygląda na to, że Kasi będzie ciężko znaleźć pracę, skoro cała Polska wie o jej oszustwach z Tomkiem Kammelem. Być może, że nawet para dostanie kilka lat więzienia. BPH to największy bank w Polsce, a jego klienci na pewno nie są zachwyceni i tak łaskawi, aby wybaczyć Kasi i Tomkowi kradzież ich pieniędzy, na dodatek w dobie kryzysu.
Jednak pani prezes tym się nie zmartwiła i właśnie urządza swoje nowe mieszkanie w Sopocie!
„Remontuje mieszkanie w kamienicy przy ulicy Parkowej, dokładnie 100 metrów od morza. Praca postępuje sprawnie - opisuje nasze źródło. Jego powierzchnia to około 100 metrów kwadratowych, rozciąga się z niego piękny widok na zatokę. Do "Monciaka" jest około pół kilometra.”
Dla warszawiaków to dobra wiadomość, że Kasia się wyprowadza. Jednak dla Sopotu fatalna, stan wody w morzu na pewno odrazu się podniesie.