Kasia Cichopek od kiedy urodziła synka, nic poza nim nie widzi. Również nie zauważyła prześwitów w swojej nowej fryzurze kiedy wystąpiła w telewizji. Nie wiadomo czy to uczesanie, a może hormony zwariowały po urodzeniu dziecka.
Aktorka jest na dodatek nadzwyczaj ambitna (czytaj pazerna). Przed urodzeniem pracowała po kilkanaście godzin dziennie. Nakręciła z mężem serię filmów o tańcu, brała udział w serialu M jak Miłość, prowadziła program Jak ONI śpiewają oraz co jakiś czas dawała wywiad do kolorowych magazynów.
Nawet po urodzeniu malca postanowiła nie leniuchować. Co prawda ma teraz mniej napięty plan w telewizji, bowiem zarówno TVP2 jak i Polsat zaangażowali wykwalifikowane opiekunki, które zajmują się Adasiem, gdy Kasia jest na planie.

Fakt pisze, że „Opieka nad synkiem gwiazdy to ostatnio jedna z najbardziej istotnych obowiązków ludzi pracujących z aktorką. Kasia może wszak liczyć na podobną troskę w programie Polsatu "Jak ONI śpiewają". Tam z kolei czeka na nią specjalna garderoba przypominająca dziecięcy pokoik. Adaś wymaga wiele troski”

Jak widać Cichopek bierze na siebie za dużo, co niekorzystnie wpływa na jej włosy. Na zdjęciu nadesłanym przez naszego czytelnika widać, że Kasia wyraźne łysieje i ma już wyraźne zakola czołowe.