Są takie miejsca na ziemi, które wzbudzają w nas skrajne emocje od zachwytu poprzez wstręt i niechęć. Najczęściej nie są to miejsca związane z przyrodą, ale miasta, które z różnych przyczyny są bardzo różnorodne, przyciągające a zarazem odpychające. Taki właśnie jest Kair. Jest to miejsce w którym jest gorąco jak w ''kotle'', a tłum ludzi oraz ilość starych samochodów może nas doprowadzić do szaleństwa. Jednak chociaż wielu mówi, że nie ma tam nic specjalnego poza zabytkami starożytnymi to jednak bardzo wielu fascynuje, dlaczego? Jest to przede wszystkim miejsce w którym możemy odnaleźć totalne skrajności od bogactwa do masakrycznej biedy. Jak zwykle w tego typu metropoliach ścisłe centrum jest nowoczesne, pełne sklepów znanych marek, w których ubierają się bogaci Egipcjanie i Egipcjanki. Wyjeżdżając trochę poza ścisłe centrum już dostrzegamy pojawiającą się biedę, która coraz bardziej natęża się wraz z pokonywaną odległością. To co ludzi szokuje to dzielnica ''śmieci'', w której ludzie żyją z segregacji i przetwarzania śmieci, które ich zasypują każdego dnia. Jednak warto pamiętać, że Kair to nie tylko bieda ale również kultura oraz liczne zabytki i jedyna w swoim rodzaju atmosfera panująca na Chan-al-Chali( zlepek targowisk). Myślę, że to co fascynuje ludzi z zachodu to przede wszystkim podejście do życia mieszkańców, którzy choć żyją w skrajnych warunkach to potrafią się cieszyć każdą chwilą. To jest dla nas Europejczyków również egzotyczne, gdyż przesiąknięci zjawiskami masowymi, stajemy się coraz bardziej nie szczęśliwi i nie potrafimy się cieszyć z drobiazgów dnia codziennego.   Kair jest stolicą obowiązkową dla każdej osoby chcącej przeżyć swoiste ''katharsis'' i odnaleźć z powrotem szczęście naszego życia(jeśli go jeszcze nie odnaleźliśmy).