Brytyjczycy postanowili połączyć luksusową limuzynę coupe z czteroosobowym kabrioletem. W ten oto sposób powstał, jak zapowiadają producenci, najszybszy czteromiejscowy kabriolet na świecie- Bentley Continental Supersports Convertible.

Kabriolet będzie zbudowany na podstawie Continentala GT i zostanie poddany niewielkim zmianom. Designerzy postanowili zmienić przednie dolne wloty powietrza, oraz na masce umieścili dwa niewielkie wloty, na potrzeby zainstalowanego na silniku radiatora. Projektanci pozostawili charakterystyczne przednie i tylne światła, oraz wielką atrapę chłodnicy, nad którą umieszczano sławne skrzydła z literą B. Wewnątrz, niewiele zmian. Przedni panel i deska rozdzielcza zostały wyłożone włóknem węglowym i alcantarą. Fotele z GT zmieniono na sportowe, obłożone wysokiej jakości skórą. Kierownica, zegary czy wyloty powietrza wyglądają identycznie jak w modelu bazowym.

Pod maską Bentleya pracuje dwurzędowa widlasta dwunastocylindrowa jednostka (oznaczana W12), która z pojemności 6 litrów generuje 621 koni mechanicznych, przy momencie obrotowym wynoszącym aż 800 Nm. Dzięki temu, do setki auto rozpędza się w 4,1 sekundy, a wskazówka prędkościomierza zatrzyma się dopiero przy prędkości 325 km/h. Continental kabrio posiada napęd na cztery koła, w którym 60% mocy trafia na tył a 40% na przód. Do tego, potężne, 20-calowe opony od Pirelli mają skutecznie przekazać energię z wału napędowego na asfalt, a węglowo-ceramiczne hamulce bezproblemowo zatrzymają auto przy gwałtownym hamowaniu. Brytyjczycy poprawili zawieszenie oraz działanie systemów elektronicznych, dlatego auto ma być łatwiejsze w prowadzeniu i lepiej radzić sobie podczas wszelakich manewrów.

Supersports Convertible zostanie „na żywo” pokazany publiczności podczas genewskich targów, a do sprzedaży trafi w wakacje. Nie jest znana cena auta, ale, jak to bywa przy takich samochodach, jeśli ktoś pyta o cenę, to na pewno go na to auto nie stać. Na polskich ulicach widać kilka Continentali w wersjach GT czy Flying Spur, tak więc prawdopodobnie, na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie za jakiś czas zobaczymy brytyjskie kabrio. Od wakacji trzeba będzie dokładnie obserwować mijające nas samochody